Niemedyczne forum zdrowia
24-10-2014, 20:01 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Nowe wydanie "Zdrowia na własne życzenie" --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Język - krostki, zmiany na języku.  (Przeczytany 58565 razy)
Rob
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 23.07.2010
Wiadomości: 130

« : 10-09-2011, 00:34 »

Zwracam się z prośbą do Was forumowicze o pomoc.
Mam problem z językiem, który wygląda podobnie, jak ten na zdjęciu:
http://dooktor.pl/image_atta/post/2376w4w7Za61VKb50X3C6726u92tEnB6J.jpg
Mam takie same krostki i wypukłości z tyłu języka, a także biały nalot, który jest również z tyłu. Do tego dokucza mi niezbyt świeży oddech. Bardzo proszę o pomoc/radę, co mogę zrobić, żeby poprawić stan języka/jamy ustnej.

Zaznaczę, że piję regularnie MO, 2x KB na dzień oraz się dobrze odżywiam, zgodnie z zaleceniami Biosłone. Trapiło mnie również wiele innych problemów, które w większości minęły, tylko ten język pozostał, no i ściekanie wydzieliny z zatok po tylnej ściance gardła.

A może stan mojego języka wynika z tego, iż zatoki nosowe są oblegane przez grzyba i stanowią przyczynę moich problemów?

Proszę o radę. Pozdrawiam serdecznie.

EDIT: Doczytałem na necie, że mogą to być kłykciny kończyste. Czy spotkaliście się z czymś takim?
« Ostatnia zmiana: 10-09-2011, 16:58 wysłane przez Apollo » Zapisane

medicus curat, natura sanat - lekarz leczy, natura uzdrawia
Amelia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 08.02.2010, roczna przerwa, wznowiłam 10.05.2014
Wiadomości: 591

« Odpowiedz #1 : 10-09-2011, 10:26 »

Obłożony język świadczy o dużej toksemii organizmu. W miarę jej ustępowania, nalot stopniowo bedzie zanikał. Widać, że układ nerwowy, zatoki i gardło są zajęte przez grzybka. Trwaj przy metodach prozdowotnych, a wszystko ustapi. Wiele osób pisało na forum, że po dłuższym czasie język jest różowy i wygląda zdrowo, na razie nie przejmuj sie jego wyglądem. Trudno powiedzieć, kiedy to nastapi.
Zapisane
Rob
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 23.07.2010
Wiadomości: 130

« Odpowiedz #2 : 10-09-2011, 11:46 »

Dziękuję, Amelia, za odpowiedź! Ja stosuję metody Biosłone już rok czasu i był okres, że trochę lepiej wyglądał ten język, ale w większości jest tak, jak na zdjęciu, czasem nawet bardziej kożuchowaty nalot jest z tyłu, do tego nieprzyjemny oddech dla otoczenia msn-wink.
A może zastosować krople do nosa z alocitu, żeby zlikwidować tą patologię w zatokach? Do tego dodać ssanie oleju + płukanie jamy ustnej alocitem, tylko nie wiem, czy to nie będzie za dużo dla organizmu... Jak coś, to kropli jeszcze nie stosowałem.
« Ostatnia zmiana: 10-09-2011, 16:58 wysłane przez Apollo » Zapisane

medicus curat, natura sanat - lekarz leczy, natura uzdrawia
Amelia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 08.02.2010, roczna przerwa, wznowiłam 10.05.2014
Wiadomości: 591

« Odpowiedz #3 : 10-09-2011, 16:23 »

Możesz spróbować. Niestety, kiedy ja próbowałam zakraplać nos, miałam uporczywe zawroty głowy, dlatego zrezygnowałam. Lepiej odjąć niż dodawać. Jeżeli nie masz silnych reakcji po MO, to pewnie, zakraplaj. Kiedy nie możesz oddychacć przez nos, najpierw zastosuj parówkę na głowę, a potem zaraz krople. Parówka ułatwi dotarcie kropli do zatok czołowych. Pamiętam, w czasie infekcji, nie mogłam pozbyć się zalegającej ropy, a taki zabieg bardzo pomógł. Na razie tyle mogłam dla siebie zrobić. Niestety zakraplanie wzmogło zawroty i zaprzestałam.
Zapisane
Rob
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 23.07.2010
Wiadomości: 130

« Odpowiedz #4 : 11-09-2011, 16:50 »

Reakcji po MO jak na razie od dłuższego czasu silnych nie mam. Myślę, że spróbuję tych kropli do nosa, tak jak jest opisane w książce. Zapchanego nosa też nie mam, jedynie uczucie, że coś tam cały czas jest i często spływa mi wydzielina po gardle.
Sprawdzę te krople i zobaczę, jaka będzie reakcja organizmu. Jak coś, to opiszę tutaj, co się działo. msn-wink Dzięki raz jeszcze, Amelia, pozdrawiam!
« Ostatnia zmiana: 11-09-2011, 18:51 wysłane przez Apollo » Zapisane

medicus curat, natura sanat - lekarz leczy, natura uzdrawia
Ola
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 35
MO: 1 września 2010
Skąd: Lublin
Wiadomości: 241

« Odpowiedz #5 : 01-02-2012, 21:57 »

Cytat
Mam takie same krostki i wypukłości z tyłu języka, a także biały nalot, który jest również z tyłu.
Rob, czy widzisz poprawę? Mój maluch ma taki problem. Na razie znosi to dość dobrze, ale wygląda to niezbyt ciekawie. Dochodzi jakby do małych nadżerek.
Zapisane

Róbmy swoje smile
Trubadur
***

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: IV 2012 - VI 2013
NIA: 27.03.2013
Wiedza:
Wiadomości: 893

« Odpowiedz #6 : 04-05-2012, 14:21 »

Nie chcę mnożyć podobnych wątków, toteż pozwolę sobie zapytać tutaj, może ktoś zechce odpowiedzieć. Otóż mam dziwny język. W większości pokryty cieńką warstwą białego nalotu, ale z prawej strony tegoż pozbawiony, za to z czymś na kształt wgłębienia (wygląda jak uraz mechaniczny, ale nie przypominam sobie żadnego urazu). Dziś postanowiłem spróbować ssania oleju (z pestek winogron), po czym w miejscu owej plamy pojawiły się drobne krosty. Wcześniej już miałem krostki, jednakże z tyłu języka, wydaje mi się, że tutaj są po raz pierwszy.
Załączam zdjęcia, proszę wybaczyć, że niedbale wycięte, ale paint to wszystko czym obecnie dysponuję.
http://zapodaj.net/90fa17ac514b.jpg.html
http://zapodaj.net/5e4c1a61083a.jpg.html

Ktoś wie co to może być?
« Ostatnia zmiana: 04-05-2012, 14:24 wysłane przez Trubadur » Zapisane
Et
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.09.2010
Wiadomości: 393

« Odpowiedz #7 : 04-05-2012, 15:58 »

Mam coś bardzo podobnego po sterydach i antybiotykach. A w dodatku jeszcze mnie szczypie.
Zapisane
Lilly
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 38
MO: 01.07.2011+ DP+KB
NIA: 28.03.2013
Skąd: Poznań
Wiadomości: 198

« Odpowiedz #8 : 04-05-2012, 16:01 »

A czy to nie przypadkiem język geograficzny?
Zapisane
Et
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.09.2010
Wiadomości: 393

« Odpowiedz #9 : 04-05-2012, 16:04 »

Tak to opisują. Według mnie ta nazwa odnosi się jedynie do zespołu objawów i nic nie mówi o źródłach tychże. A te mogą być różne.
Zapisane
K'lara
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.01.2010
Wiedza:
Skąd: Kraków
Wiadomości: 2.267

« Odpowiedz #10 : 04-05-2012, 16:10 »

Wygląd języka może dostarczyć sporo informacji o ogólnej kondycji organizmu. W normalnych warunkch ma on kolor matowej czerwieni wynikający z czerwieni śluzówki pokrytej cienkim, białym nalotem powstałym ze złuszczonego nabłonka. Każda zmiana kondycji organizmu ma swoje odzwierciedlenie we wszystkich tkankach, także zewnętrznych - skórze, włosach, paznokciach, śluzówce, no i rzecz jasna śluzówce języka również. By móc prawidłowo odczytać mowę naszego języka, warto poznać trzy podstawowe wyrażenia, którymi informuje on, co się dzieje w pozostałych tkankach organizmu:

Język intensywnie czerwony (przekrwiony), wrażliwy na ostre potrawy i owoce, świadczy o niedoborze w organizmie witaminy C. Tutaj trzeba podkreślić, że niedobór przeciwutleniaczy, do których należy witamina C, wynika najczęściej nie z niedostatecznej ich podaży w pożywieniu, lecz konieczności ich użycia do dezaktywacji zwiększonej ilości w krwiobiegu wolnych rodników tlenowych. Innymi słowy: przekrwiony język świadczy, że organizm zużywa olbrzymie ilości witaminy C jako substytut cholesterolu LDL.
Kożuchowaty nalot na języku może być gruby nawet do dwóch milimetrów. Kolor nalotu jest zwykle biały, ale możliwe są też inne kolory - białożółty, żółtozielony, zielony, brązowy, a nawet czarny. Ów kożuchowaty nalot świadczy o toksemii organizmu - stanie, w którym ilość toksyn krążących we krwi przekroczyła możliwości układów wydalniczych i organizm stara się wydalić je wszelkimi możliwymi drogami, zanim będzie zmuszony odłożyć nadmiar toksyn w tkankach w postaci złogów.
Język geograficzny charakteryzuje się występowaniem na jego powierzchni gładkich obszarów, często przekrwionych, na przemian z obszarami pokrytymi kożuchowatym nalotem, niczym kontynenty na tle oceanów. Język geograficzny jest objawem chorób gruczołów wydzielania wewnętrznego.
http://www.bioslone.pl/faq
Zapisane

Et
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.09.2010
Wiadomości: 393

« Odpowiedz #11 : 04-05-2012, 16:56 »

Cytat
Język geograficzny charakteryzuje się występowaniem na jego powierzchni gładkich obszarów, często przekrwionych, na przemian z obszarami pokrytymi kożuchowatym nalotem, niczym kontynenty na tle oceanów. Język geograficzny jest objawem chorób gruczołów wydzielania wewnętrznego.

No tak, ale nie wiadomo, jakich chorób.

U mnie dodatkowo język był bardzo opuchnięty. Teraz jest już normalnych rozmiarów i nie piecze mnie już podniebienie oraz gardło (no, może sporadycznie). Ale sam język owszem tak. Na szczęście moc tego pieczenia jest różna (czasem jest ono słabsze). Trwa to już ponad 3 lata.
Zapisane
Trubadur
***

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: IV 2012 - VI 2013
NIA: 27.03.2013
Wiedza:
Wiadomości: 893

« Odpowiedz #12 : 04-05-2012, 17:13 »

Poza efektami wizualnymi nie mam żadnych dokuczliwych objawów. Nigdy nic mnie tam nie swędzi ani nie piecze.
Zapisane
Trubadur
***

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: IV 2012 - VI 2013
NIA: 27.03.2013
Wiedza:
Wiadomości: 893

« Odpowiedz #13 : 07-11-2012, 20:00 »

Przeszło pół roku później stan języka niewiele się zmienił. Codziennie rano ssę olej (zaczynam się zastanawiać, czy prawidłowo: wytwarzam duże podciśnienie, ale raz z jednego policzka, a raz z drugiego, robienie tego w przednich partiach szczęki jest prawie niemożliwe), MO na oleju lnianym od tygodnia, drugi etap DP od dwóch, KB do dwóch razy dziennie. Do niedawna także płukanie alocitem. Ta charakterystyczna nadżerka z kolistym nalotem jest cały czas, ale czasem się powiększa, a czasami w ogóle nie daje o sobie znać. Dziś zjadłem jabłko, po czym poczułem, że coś mnie piecze; w dodatku dało się wyczuć w dotyku, że coś jest nie tak. Język jest w tym miejscu nieco podrażniony, ale pieczenie ustąpiło równie szybko, jak się pojawiło.
Załączam to samo zdjęcie, które było w pierwszym poście, ale już nie działa, a jako drugie zdjęcie dzisiejsze:
http://i46.tinypic.com/34iskd1.jpg
http://i46.tinypic.com/2vcxoy0.jpg
« Ostatnia zmiana: 08-08-2013, 15:41 wysłane przez Ania‬ » Zapisane
Et
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.09.2010
Wiadomości: 393

« Odpowiedz #14 : 07-11-2012, 20:59 »

Mam identyczne nadżerki. Już chyba 4 lata. Mnie pieką. Jest jednak lepiej niż np. przed trzema laty. Nie wiem, co to jest (wydałam chyba ponad 10 tyś. złoty na badania i konsultacje - nic to nie dało). Nie widzę też korelacji między danym posiłkiem a polepszeniem lub pogorszeniem stanu języka (stan ten zmienia się czasami kilkakrotnie wciągu tygodnia).
Zapisane
Et
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.09.2010
Wiadomości: 393

« Odpowiedz #15 : 26-12-2012, 14:38 »

Jak tam Wasze języki Trubadurze i Robie?
Zapisane
Trubadur
***

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: IV 2012 - VI 2013
NIA: 27.03.2013
Wiedza:
Wiadomości: 893

« Odpowiedz #16 : 26-12-2012, 14:53 »

Dopiero Twój post zwrócił moją uwagę na język, co już powinno świadczyć o tym, że ostatnio nadżerka nie daje mi się we znaki. W tym momencie nalotu jest niewiele, ale jest, natomiast charakterystyczne pole z prawej strony zmniejszyło się znacznie; nie widać też tak wyraźnie wgłębienia, które można zobaczyć na zdjęciach. Co ciekawe, od początku grudnia nie ssę oleju, za to piję mieszankę na drogi oddechowe -- nie wiem, czy to ma jakikolwiek wpływ. Oczywiście ten stan, o którym piszę nie trwa ciągle. Nalot raz jest większy, raz prawie w ogóle go nie ma -- zależy. Natomiast nadżerka zmniejszyła się ewidentnie, bo nie czuć jej już tak wyraźnie, jeśli się przesunie językiem po wardze. Ale może to tylko chwilowe, nie wiem.
Zapisane
Et
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.09.2010
Wiadomości: 393

« Odpowiedz #17 : 26-12-2012, 16:20 »

U mnie raz lepiej raz gorzej - aktualnie trochę gorzej. Ssałam olej. MO, KB już ponad dwa lata - na razie problem pozostał. Ale ja takich nadżerek miewam więcej niż Ty.
Zapisane
Trubadur
***

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: IV 2012 - VI 2013
NIA: 27.03.2013
Wiedza:
Wiadomości: 893

« Odpowiedz #18 : 22-03-2013, 10:20 »

Powracam z nowym osiągnięciem: trzy piękne plamki obok siebie:

http://i47.tinypic.com/15f6g5.png

Nie wiem co o tym sądzić. Zaczynam się niepokoić, że to coś z wątrobą. Gdzieś czytałem, że takie objawy mogą świadczyć o kłopotach z narządami wewnętrznymi, a nadto od wielu tygodni co jakiś czas pobolewa mnie pod prawym żebrem. Poza tym od kilku dni stolec zrobił się nieco rzadki i żółtawy. To wszystko dziwne, bo zbiega się akurat z poprawą samopoczucia w ostatnim czasie, ale sam nie wiem, może to wpływ coraz dłuższych dni...
« Ostatnia zmiana: 08-08-2013, 15:41 wysłane przez Ania‬ » Zapisane
Et
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 1.09.2010
Wiadomości: 393

« Odpowiedz #19 : 22-03-2013, 11:26 »

Mam to samo plus pieczenie. To takie uczucie jakby jezyk został ponacinany czymś ostrym. Wydaje mi się (choć muszę to jeszcze sprawdzić), że gdy jem posiłki ze znaczącą przewagą warzyw (mięso jest tam skromnym dodatkiem), następuje poprawa. Co Twoim zdaniem mogło spowodować u Ciebie zmiany na języku?
Zapisane
Strony: [1] 2   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.13 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!