Niemedyczne forum zdrowia
21-10-2014, 05:40 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Nowe wydanie "Zdrowia na własne życzenie" --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2 3   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Zapalenie prostaty - objawy, leczenia  (Przeczytany 68615 razy)
Palmer
« : 03-03-2008, 16:16 »

Witam serdecznie wszystkich członków forum.
Jest to mój pierwszy "powitalny" post smile.

Moje pytanie związane jest z zapaleniem prostaty.

Mieszkam w USA, gdzie metody leczenia tego schorzenia oparte są tylko i wyłącznie na antybiotykach. Wszelakiego rodzaju alternatywne metody uznawane są przez lekarzy za "herezje". Jedynym źródłem informacji jest więc dla mnie internet, i tak właśnie natknąłem się na Wasze forum dyskusyjne.
Moja przygoda z zapaleniem prostaty zaczęła się prawie rok temu.
Pewnego dnia poczułem jakby łaskotanie, które przechodziło i nasilało się stopniowo - w okolicach krocza, podbrzusza. Na początku myślałem, że coś zaczyna dziać się z moim wyrostkiem. Udałem się do lekarza, ten zrobił mi badanie krwi, moczu, naciskał tu i ówdzie i wysłał mnie na prześwietlenie "na wszelki wypadek" oraz zapisał mi leki (nie pamiętam jakie - chyba coś przeciwzapalnego/przeciwbólowego).
Wyniki z prześwietlenia okazały się OK, jednak po 3 miesiącach ból wrócił. Trudno było mi go zlokalizować. Bolało mnie raz podbrzusze (prawa strona), okolice jąder, okolice prostaty, czasem nawet promieniowało na prawą nogę.
Udałem się znów do lekarza. Zrobił mi badanie na prostatę (doodbytniczo) - stwierdził, że prostata jest OK, lecz podejrzewa bakteryjne zakażenie prostaty. Podał mi leki. Przyjmowałem je tydzień i ból ustąpił na 3 miesiące. Po nich wróciło... Wybrałem się znów, tym razem do innego, który stwierdził, że to bakteryjne zapalenie i przepisał mi znów antybiotyk, tym razem miałem brać go przez 2 tygodnie.
Właśnie przedwczoraj skończyłem brać lek i po 12 godzinach od odstawienia ból powrócił.
Bardzo dziwnie dla mnie są objawy. Nie mam żadnego pieczenia przy oddawaniu moczu, nie mam bóli przy wytrysku.
Jedynie co, to ból zaczyna się, gdy siedzę na krześle dłużej niż 3 godziny (pracuję przy komputerze). Odczuwam najpierw dziwne łaskotanie, lekkie bóle w okolicy prostaty, lecz bardziej umiejscowione po stronie prawej nogi. Czasem wręcz mam odczucie, że boli mnie noga (mięsień lub nerw) aż do kostki (czuję, że robi się ciepła) niż prostata.
Nie wiem, czy normalne jest takie "promieniowanie"?
Pomagają mi ciepłe okłady, kąpiel.
Jestem trochę wystraszony tym wszystkim. Zupełnie nie wiem, jak z tym walczyć metodami innymi niż antybiotyki.
Zapewne lekarz znów mi je przepisze przy ponownej wizycie.
Napiszcie, proszę, czy takie promieniowanie od prostaty to rzecz normalna...

Mamy tutaj polską zielarnię, lecz jeszcze nie wybrałem się do niej.
Proszę o ewentualną poradę, w jakie zioła mogę się zaopatrzyć.

Pozdrawiam!

 confused
« Ostatnia zmiana: 30-01-2011, 13:35 wysłane przez Solan » Zapisane
Pablo
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
MO: 21-08-2006
Skąd: Wielkopolska
Wiadomości: 389

« Odpowiedz #1 : 03-03-2008, 18:11 »

Witaj palmer na forum.
W "Często zadawanych pytaniach" zerknij na tematy o Nefrosepcie. Dodatkowo do wyszukiwarki wrzuć hasło prostat*. Trochę się tych wątków przewinęło na forum.
Oczywiście obowiązkowo "Zestaw startowy" msn-wink
Zapisane
Grażyna
« Odpowiedz #2 : 28-03-2008, 12:12 »

Cytat od: palmer
Mamy tutaj polska zielarnie  (...)Prosze o ewntualna porade w jakie ziola moge sie zaopatrzyc.....
Skoro zielarnia jest polska, to pewnie maja w niej książkę o. Klimuszki. Wklejam:
Cytat
PRZEROST GRUCZOŁU KROKOWEGO
-   HYPERTROPHIA PROSTATAE

1.   Rad. Bardanae - korzeń łopianu
2.   Rhiz. Tormentillae - kłącze pięciornika
3.   Cort. Salicis - kora wierzby
4.   Rhiz. Caricis - kłącze turzycy piaskowej
5.   Hb. Visci - ziele jemioły
6.   Hb. Solidaginis - ziele nawłoci
7.   Stigmatis Maydis - znamię kukurydzy
8.   Hb.  Anserinae - ziele srebrnika
9.   Hb. Thymi - ziele tymianku

Sposób użycia: Wszystkie powyższe składniki zmieszać razem i wziąć kopiastą łyżkę stołową tej mieszanki, zalać szklanką wrzątku i odstawić pod przykryciem na trzy godziny (można w termosie). Potem przecedzić, lekko podgrzać i wypić przed posiłkiem. Za każdym razem zioła zaparzać świeże (z praktyki – zaparzane rano na cały dzień też poskutkowały).

Pić trzy razy dziennie po szklance, 20 minut przed posiłkiem.

„Leczenie każdej choroby, nawet groźnej, musi być podbudowane silną wiarą w jej wyleczenie. (...) Wszelkie natomiast zwątpienie w możliwość wyleczenia może tę możliwość przekreślić.”
Czesław Andrzej Klimuszko
Turzyca, to trawka, którą dodaje się do wódki (żubrówka), tego może nie być - zamiast można użyć np. wierzbownicę. O. Klimuszko zalecał nieparzystą ilość składników. Mieszanka jest wypróbowana. Należy ją pić przez 3 miesiące i ponownie po 6-ciotygodniowej przerwie.
Podpowiadam także, aby sprawdzić zęby. Zwłaszcza zaniedbane stany ropne przednich zębów - jedynek i dwójek - często towarzyszy schorzeniom układu moczowo-płciowego.
« Ostatnia zmiana: 28-11-2009, 01:13 wysłane przez Grażyna » Zapisane
Andrzejkowy
*

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 74
MO: 01.03.2006
Wiedza:
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 245

« Odpowiedz #3 : 28-03-2008, 20:02 »

Cytat od: "palmer"
Witam serdecznie wszystkich czlonkow forum...
Jest to moj pierwszy "powitalny" post .....
smile

Moje pytanie związane jest z zapaleniem prostaty
Mieszkam w USA gdzie metody leczenia tego schorzenia oparte sa tylko i wylacznie na antybiotykach.

 confused


Zapoznaj siez wiedzą zawartą w linkach;
http://dr-kwasniewski.pl/?id=2&news=344

http://dr-kwasniewski.pl/?id=2&news=781

http://dr-kwasniewski.pl/?id=2&news=724

http://dr-kwasniewski.pl/?id=2&news=275

Proponuje zacząć niezwłocznie zażywać MO wg zaleceń Mistrza, które są opisane   w jego książkach.
Zapisane

pozdrowienia andrzejkowy
Loret
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 2007-2008. Obecnie nie stosuję.
Wiadomości: 386

« Odpowiedz #4 : 28-03-2008, 21:50 »

palmer - profilaktycznie możesz zacząć chrupać pestki dyni, które zapobiegają przerostowi gruczołu krokowego, ponadto posiadają wiele właściwości zdrowotnych i leczniczych. Życzę powodzenia  :okok:
Zapisane

Zdrowie to nie egoizm, tylko mądrość.
Antonio
***

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 44
MO: 31-10-2009
Wiedza:
Skąd: Bergamuty
Wiadomości: 815

« Odpowiedz #5 : 24-11-2009, 23:49 »

Wykopalisko... :-) Dość mozolnie przedzieram się przez biosłoną bibliotekę.

...ale zapalenie prostaty nie jest przerostem prostaty. Z punktu widzenia np. urologa, z oceny, że tak to nazwę: organoleptycznej, oraz z analizy krwi wynika, że wszystko jest OK, że prostata jest w normie. Lekarz zapisuje nam jakieś leki, np. przeciwzapalne, ale nie czuje bluesa ;-) i poza małą chwilką względnej poprawy, nie rozwiązuje to naszego problemu.

Wydaje mi się, że nasz drogi Mistrz trafnie ujął przyczynę zapalenia prostaty w jednej z książek. Prostata znajduje się w bliskim sąsiedztwie jelita grubego... W jakiś sposób nasz poczciwy znajomy Candida Albicans penetruje nasz ulubiony gruczoł? ;-)
Zapisane

I'm going through changes
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 9.355

WWW
« Odpowiedz #6 : 24-11-2009, 23:59 »

Wykopalisko... :-) Dość mozolnie przedzieram się przez biosłoną bibliotekę.
Lada dzień zostanie udostępniony nasz portal, a wtedy poszukiwanie czegokolwiek stanie się łatwizną.

Prostata znajduje się w bliskim sąsiedztwie jelita grubego... W jakiś sposób nasz poczciwy znajomy Candida Albicans penetruje nasz ulubiony gruczoł?
Tak samo jak stan zapalny, kandydoza tkanki nie jest chorobą, tylko objawem determinacji organizmu w przywróceniu jej prawidłowego funkcjonowania.
Zapisane

Kto nie wie nic... musi wierzyć we wszystko!
JurekGr.
***

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01.04.2009
Skąd: dolnośląskie
Wiadomości: 24

« Odpowiedz #7 : 28-11-2009, 00:31 »

1.Dzięki Grażyno. Twoje sugestie, żeby ograniczyć lektyny były trafne. Po dwóch tygodniach , głównie dzięki żonie, opanowaliśmy sytuację. Stolce się w miarę unormowały.  Wznowiłem picie MO, ale po 5 dniach znowu musiałem przerwać – pojawił się nowy problem
2.  03.11.09 miałem badanie urodynamiczne pęcherza(w Klinice we Wrocławiu). Na następny dzień dostałem dreszczy, gorączki – po prostu zainfekowano mi przewody moczowe. Przez 10 dni brałem antybiotyk-nie będę opisywał jak to ciężko się przechodzi, gdy chce ci się a… nie możesz oddać moczu!.  System odpornościowy (chyba) się dobrze spisał, bo gorączkę do rzędu 38,5 miałem przez 5-6 dni. Oddawanie moczu wróciło, mniej więcej, do normy – jest typowe dla łagodnego przerostu prostaty(od lat mam/leczę zaleganie moczu w pęcherzu - ok. 150 ml…)
3. Wczoraj byłem na wizycie kontrolnej u prowadzącego mnie urologa, który to badanie zlecił.  Przed - zrobiłem zlecone wyniki: mocz w porządku ale PSA…14!  Wiadomo – wystraszyłem się.  Pan dr nieco mnie uspokoił, twierdząc, że taki nagły wzrost (w sierpniu miałem 2,7) może wynikać z (niedoleczonej?)infekcji układu moczowego lub zapalenia prostaty. Dostałem diclofenac GSK na 10 dni i 2 razy dziennie Biseptol. Po 4-ch tygodniach mam powtórzyć PSA
4. Proszę o pomoc/wyjaśnienia, może szczególnie Zibiego(bo pisał o swoich problemach z prostatą i jej „wyleczeniu” , m.in. stosując MO), a może samego Mistrza ? :
- łudzę się , że to zwiększone przenikanie tego enzymu do krwi, to może też jakiś pośredni wpływ stosowania MO/oczyszczania tego gruczołu …(MO piję od 7 m-cy), bo jeśli MO „może powodować zapalenie pęcherza i cewki moczowej”- jak pisze J.Słonecki w 1-szej części książki, na stronie 66 …
- może to tak jest jak z cholesterolem?  Jego poziom we krwi, przejściowo może wzrosnąć …;  ja w sierpniu miałem 310 trójglicerydów, a w październiku 197 (nie stosuję żadnego leku obniżającego, tylko piłem MO)
Zapisane
Grazyna
« Odpowiedz #8 : 28-11-2009, 01:32 »

Z doświadczenia z pacjentami (nielicznymi na razie) wynika, że takie PSA jest charakterystyczne dla infekcji układu moczowego. Mogłaby mieć w tym udział MO, gdyby nie oczywisty fakt zakażenia. Najlepiej (choć nieco dłużej, niż biseptol) oczyszczą miejsce infekcji zioła: mieszanka na drogi moczowe. Po 2-3 turach sześciotygodniowego picia ziół, przedzielonych trzytygodniowymi przerwami, o ile PSA nie powróci do wcześniejszego poziomu, warto przejść na zioła o. Klimuszki, które mają działanie nie tylko oczyszczające, ale wręcz lecznicze (dwie tury). Następnie PSA powinno już być w normie i można jeszcze do pełnego roku, jak zaleca Zibi, stosować z powrotem mieszankę według Mistrza. Reszty dzieła dokona MO, nie dopuszczając do nawrotu.

Konsekwentna eliminacja mąki i cukru powinna ustabilizować triglicerydy na poziomie o połowę niższym od październikowego. Powinna także dopomóc w normalizacji układu moczowego i funkcjonowania prostaty.
Zapisane
Zbigniew Osiewała (Zibi)
« Odpowiedz #9 : 28-11-2009, 09:04 »

Sugerowałbym, abyś postąpił wg zaleceń Grażyny.
  
Nie rób już więcej badań poziomu PSA, bo Ci wmówią za chwilę raka prostaty. Zdegenerowane normy zdegenerowanej medycyny, która ustaliła te normy na podstawie badań grupy zdegenerowanych wolontariuszy, mówią, że norma wynosi - do 4. Powyżej 4 - cokolwiek by to oznaczało, mamy do czynienie z rakiem prostaty. I już mają klienta jako bezwolnego nabywcę usług medycznych i leków - dożywotnio.
  
Analogia jest taka, jak w przypadku wygłupów z manipulacją normami cholesterolu.
« Ostatnia zmiana: 15-12-2011, 16:47 wysłane przez Zibi » Zapisane
JurekGr.
***

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 01.04.2009
Skąd: dolnośląskie
Wiadomości: 24

« Odpowiedz #10 : 14-12-2009, 19:14 »

1.Grażyno-czy proponowane przez Ciebie zioła O.Klimuszki, to te o których piszesz w Twoim poście z 28.03.2008, godz.11:12 ?
2. Pan Słonecki napisał: Jak wiadomo, toksyczne złogi mają negatywny wpływ na funkcjonowanie organizmu jako całości, co już samo w sobie jest chorobą [4]. Jednym z objawów choroby, czyli wpływu toksyn na układ odpornościowy, jest spadek jego wydolności i w konsekwencji spadek odporności organizmu na zakażenia. Obecność pożywki oraz brak odporności to zbyt duża pokusa dla bakterii, by miały z tej okazji nie skorzystać. Skąd się biorą? Często po prostu są w organizmie w postaci ukrytych form przetrwalnikowych [5] z poprzedniego, nieprawidłowo leczonego procesu chorobowego, który przerwaliśmy stosując leki blokujące jego objawy – przeciwgorączkowe, przeciwzapalne, bakteriobójcze (antybiotyki [6]). Wówczas wystarczy jakiś impuls – przeciąg, przemoczone skarpety, zmiana pogody, a nawet wypicie zimnego płynu, by bakterie uaktywniły się i zaczęły żerować na pożywce, wywołując objawy chorobowe
    Wypisz, wymaluj jestem w takiej sytuacji/na takim etapie – po tym leczeniu jak opisałem wyżej( w poście z 21.11.09). Wystarczy jak trochę przechłodzę organizm i …już mi jest zimno,muszę się wiele godzin wygrzewać, nieco wypocić , żeby temperatura ciała jako tako się ustabilizowała(gorączki nie mam, temperatura waha się wtedy od rzędu 36,0 do 36,8).
Pytanie - jak należy pomagać/jak wspierać swój organizm po takiej „kuracji lekami”, żeby odbudowywać florę bakteryjną, na nowo wzmocnić system odpornościowy?
Zapisane
Antonio
***

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 44
MO: 31-10-2009
Wiedza:
Skąd: Bergamuty
Wiadomości: 815

« Odpowiedz #11 : 14-12-2009, 21:40 »

Niniejszy wątek wyszedł poza zamysł jego autora. Palmer pisze o bardzo dziwnym i niejasnym stanie swojego ciała --- na ogół w podobnej sytuacji medycy nie są w stanie niczego nam wyjaśnić ani pomóc. Z problemem zapalenia prostaty podobno styka się coraz więcej dojrzałych facetów i nie znajduje pomocy. Objawy bywają różne, mniej lub bardziej uciążliwe, na ogół nie są bardzo groźne. Często wyglądają tak, jak to opisał Palmer: boli noga, pachwina, z jednej strony itp. W USA podobno skala tego problemu jest coraz szersza i poświęcono temu dedykowane internetowe serwisy. Podobno w sporej części, po jakimś czasie objawy te ustępują samoistnie. Ale czy ustępują przyczyny?


Czy tak nie jest lepiej?
Jasne... twarda klawiatura płata mi figle lamo Dzięki za poprawki.
« Ostatnia zmiana: 14-12-2009, 23:37 wysłane przez Antonio » Zapisane

I'm going through changes
Antonio
***

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 44
MO: 31-10-2009
Wiedza:
Skąd: Bergamuty
Wiadomości: 815

« Odpowiedz #12 : 14-12-2009, 23:51 »

Cd.
Na jednej z takich amerykańskich stron postawiono hipotezę, jakoby za podobne dolegliwości odpowiadały pewne "zapomniane", "mało reprezentacyjne" mięśnie z okolic miednicy. Nazwano to "syndromem podkulonego ogona". Otóż, wg tej teorii, zestresowany i zmartwiony życiem facet zachowuje się jak zgnębiony pies: chowa ogon między nogi i raczej nie gryzie msn-wink . Podobno, żyjąc w ciągłym napięciu i stresie, nadmiernie napinamy te mięśnie, nie mamy też możliwości ich rozluźnienia. Podobno może być to, przynajmniej w efektach, tożsame z zapaleniem prostaty. Amerykanie proponują "ręczne" rozluźnienie prostaty i okalających ją mięśni za pomocą masażu.
Zapisane

I'm going through changes
MohSETH
***

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 30
MO: 21-10-2008
Skąd: Legnica
Wiadomości: 215

« Odpowiedz #13 : 15-12-2009, 11:02 »

Próbowałeś ręcznego masażu prostaty? Jak się go wykonuje?
Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 9.355

WWW
« Odpowiedz #14 : 15-12-2009, 13:21 »

Cytat
Na jednej z takich amerykańskich stron postawiono hipotezę
No, jak amerykańscy uczeni czegoś nie wynajdą, to kto?
Zapisane

Kto nie wie nic... musi wierzyć we wszystko!
Antonio
***

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 44
MO: 31-10-2009
Wiedza:
Skąd: Bergamuty
Wiadomości: 815

« Odpowiedz #15 : 15-12-2009, 13:43 »

No właśnie. Też wydaje mi się to karkołomne. W każdym razie wokół zapalenia prostaty sporo jest niejasności, a medycy nie znają przyczyny... Aż chciałoby się rzec: Medice cura te ipsum! msn-wink
Zapisane

I'm going through changes
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 9.355

WWW
« Odpowiedz #16 : 15-12-2009, 13:48 »

Cytat
Medice cura te ipsum!
Zanim zaczniesz leczyć innych - pokaż na własnym przykładzie!
Zapisane

Kto nie wie nic... musi wierzyć we wszystko!
Okjgh
« Odpowiedz #17 : 25-03-2011, 17:04 »

Na zapalenia prostaty pomagają kąpiele w gorącej wodzie. Pozdrawiam.
Zapisane
Okjgh
« Odpowiedz #18 : 27-03-2011, 20:43 »

Jednemu tak drugiemu nie.
Zapisane
Puritan
« Odpowiedz #19 : 12-01-2012, 17:43 »

Witam

Jestem nowy i nie wiem jak założyć nowy temat dlatego piszę tutaj. Mam problem bardzo poważny, długo trwający. Zaczęło się tak:
1. Zakażenie cewki moczowej bakteryjne które przechodziłem i przeszło w zapalenie najądrzy.
2. Dostałem antybiotyki DOKSYCYLINE na 20 dni 2xdziennie po 100mg + Azytromycyne 2g wypijać co tydzień. Jądro trochę przestało boleć
3. Niestety okazało się że przeszło na bakteryjne zapalenie prostaty. CIPRONEX na 20 dni nie pomógł.
4. Brałem dodatkowo Trimesan, Doksycyline, teraz biore już 25 dzień NOLICIN, niestety nolicin trochę znosi objawy (wyszedł w antybiogramie) ale dalej piecze i boli cewka, po odstawieniu nolicinu wszystko wraca czyli ból jąder, okolicy prostaty, nasienie zmienia kolor na żołty, w posiewie staphylococus koaguloazoujemny metylowrażliwy -> coś takiego.

TYLE ANTYBIOTYKÓW I NIC NIE DZIAŁA Smutny
Najgorsze to że mam chorobę zapalną jelit (CROHN) i przewlekłe zapalenie żołądka, z którą jakoś sobie radzę -> odstawiając gluten, objawy się zmniejszyły,  ale niestety antybiotyki na nowo wszystko zaostrzyły, żołądek się zapalił. JEDNO NIEWYLECZONE DRUGIE SPIEPRZONE.  Jestem zdruzgotany Smutny
« Ostatnia zmiana: 17-09-2012, 11:44 wysłane przez Nieboraczek » Zapisane
Strony: [1] 2 3   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.13 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!