Niemedyczne forum zdrowia
26-10-2014, 04:52 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Sklep Biosłone --> wejdź
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Po operacji tarczycy  (Przeczytany 35959 razy)
Halisia
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 46
MO: 16-09-2008
Skąd: podlaskie
Wiadomości: 252

« : 27-12-2008, 22:12 »

Posty wydzielone z wątku "Hashimoto" --> http://mikstura.kei.pl/forum/index.php?topic=5366.0

Nie wiem czy mogę się wciąć w tym miejscu,ponieważ nie mam zdiagnozowanej choroby Hashimoto. Jestem po operacji tarczycy w maju 2006 roku (wycięty lewy płat z powodu guzków). Przed operacją nie przyjmowałam żadnych leków, teraz przyjmuję tyroksynę 5x100 i 2x75. Przy mniejszej dawce TSH szło w górę i miałam nieprzyjemne objawy. Działo się to wszystko przed piciem MO. Aktualnie jestem na MO na oleju kukurydzianym. Ciekawa jestem jak sytuacja z hormonami tarczycy wygląda teraz, dostaję tyroksynę po to aby właśnie niszczyć tarczycę. Zastanawiam się czy nie powinnam zmniejszać dawki tyroksyny.
Po operacji wyszła jeszcze niedoczynność przytarczyc w związku z czym jestem na dużej dawce wapnia i alfadiolu.
Ciekawa jestem czy ktoś ma podobne doświadczenia i czy mógłby mi coś doradzić. Źle dobrane dawki alfadiolu i wapnia powodują zachwianie równowagi wapniowo-fosforanowej. Czasami czuję się różnie ale nie wiem co jest tego przyczyną, czy MO czy problemy związane z wapniem. Jeśli chodzi opłuca to ja mam wrażenie ucisku w okolicy płuc, czasami mam taki kaszel, ze aż mnie dusi, ale nie jest to sytuacja nagminna, raczej sporadycznie, nic mi się przy tym nie odkrztusza. Wcześniej miałam glistę więc po jej zdiagnozowaniu pomyślałam, że odczucia z okolicy płuc są z tym związane. Zgadzam się z  Mistrzem, że trzeba słuchać swojego organizmu i reagować na jego potrzeby, niemniej jest we mnie lęk, nie nazwałabym tego niecierpliwością, że może źle odczytam te sygnały. w ubiegłym roku miałam atak tężyczki, kiedy mnie dowozili do szpitala, to już przestawały działać mięśnie w obrębie klatki piersiowej. Bardzo się tego boję, mam troje nieletnich dzieci na utrzymaniu. Z drugiej strony uważam, że a by je wychowywać potrzebne jest mi zdrowie, dlatego cierpliwie piję codziennie od ponad 3 m-cy MO i spokojnie czekam na rozwój wypadków. Nie wiem tylko czy ta tyroksyna, alfadiol i wapń w dawce 2 mg dziennie nie psują efektów. Przepraszam za długi opis, może jednak ktoś zechce mnie ukierunkować, bo jak pisałam jestem ciągle dzieckiem we mgle. Smutny
« Ostatnia zmiana: 29-12-2008, 11:02 wysłane przez Rysiek » Zapisane
Boja
« Odpowiedz #1 : 28-12-2008, 19:46 »

Halisiu polecam wątek:
http://mikstura.kei.pl/forum/index.php?topic=2628.0
Przeczytaj cały uważnie, ja bardzo dużo skorzystałam z rad Kawki, i uważam,że była mi wielką podporą i pomocą i za to jestem jej wdzięczna. Bo to dzięki niej robiłam badania, eksperymentowałam z dawkami tyroksyny i indywidualnie dostosowałam do potrzeb swojego organizmu. Bo inaczej trwałabym w punkcie wyjścia, mając endokrynologa raz do roku. Właściwie proponuję, możesz tam przenieść swój post, aby ten zachował temat. Służę pomocą w obliczaniu %.
Zapisane
Halisia
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 46
MO: 16-09-2008
Skąd: podlaskie
Wiadomości: 252

« Odpowiedz #2 : 28-12-2008, 22:15 »

Bardzo ci dziękuję Boja,poczytam sobie. Święta już minęły ale najlepszego w Nowym Roku.
Zapisane
Halisia
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 46
MO: 16-09-2008
Skąd: podlaskie
Wiadomości: 252

« Odpowiedz #3 : 29-12-2008, 09:43 »

Cytat od: lacky  z wątku Hashimoto  http://mikstura.kei.pl/forum/index.php?topic=5366.0
Cytat od: halisia
Ciekawa jestem jak sytuacja z hormonami tarczycy wygląda teraz, dostaję tyroksynę po to aby właśnie niszczyć tarczycę. Zastanawiam się czy nie powinnam zmniejszać dawki tyroksyny.

Napisałaś tak bo tak wywnioskowałaś z mojej treści wcześniej napisanej czy taką kuracje stosują u Ciebie lekarze? Jeżeli na podstawie mojego tekstu to to jest tylko hipoteza do analizy.

Witaj Lucky. Nie sugerowałam się twoją wypowiedzią, chociaż oczywiście każde rozważania są mi potrzebne. To że Letroxem hamuje endokrynolog działalność mojej tarczycy powiedziała mi lekarka od USG. Stwierdziła, że moja tarczyca mogłaby podjąć swoją funkcję, ale dostaje zbyt dużą dawkę właśnie Letroxu. Kiedy to powiedziałam swojej endokrynolog, odpowiedziała, że to ona zna się na leczeniu tarczycy, a nie lekarz od USG.
Nawet się z nią zgadzam w tej kwestii, chociaż zawiodłam się na niej już nie raz, więc nie do końca jej ufam. Ponieważ jednak na razie nie mam alternatywy to muszę się dostosować do jej sposobu leczenia.
Jak powiedziałam podpięłam się może niezbyt fortunnie pod ten wątek ponieważ ja nie mam Hashimoto(przynajmniej dotychczas nie miałam), ale każdy temat dotyczący tarczycy jest dla mnie ciekawy.
Od kilku dni przeszłam na MO z olejem kukurydzianym i różnie się czuję, prawdopodobnie to reakcja na zmianę.
« Ostatnia zmiana: 05-04-2009, 00:51 wysłane przez Lacky » Zapisane
Boja
« Odpowiedz #4 : 29-12-2008, 18:14 »

Halisiu dzięki za życzenia. A oto cytat Grażynki z postu "poprawa zdrowia - po jakim czasie":
http://mikstura.kei.pl/forum/index.php?topic=2905.20
"Niedawno dowiedziałam się, że odrasta mi tarczyca o prawidłowej strukturze."
Nich Ci ten cytat służy ku pokrzepieniu.
Zapisane
Halisia
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 46
MO: 16-09-2008
Skąd: podlaskie
Wiadomości: 252

« Odpowiedz #5 : 29-12-2008, 21:29 »

Z postów Grażynki podesłanych mi przez Boję dowiedziałam się, ze przeszła operację tarczycy i kikut odradza się w postaci tkanki o prawidłowej strukturze. Moim aktualnie największym problemem są skutki operacji tj.wycięcia lewego płata, uszkodzenia przytarczyc. Piję MO już kilka m-cy, w trakcie picia MO na bazie oliwy z oliwek miałam pewne objawy m.in.bóle żołądka dość silne, ale one ustąpiły. Od ok. 2 tygodni piję Mo na oleju kukurydzianym i tu różnie bywa jeśli chodzi o moje samopoczucie. Gdybym wiedziała, ze to tylko objawy oczyszczania to uzbroiłabym się w cierpliwość. Ale, że mam tą niedoczynność przytarczyc przy czym mogą występować mrowienia i drętwienia kończyn- a takie coś występuje, jakby mi nogi odbierało- to nie wiem czy jest to efektem oczyszczania czy też problemów z tarczycą. Jeśli Grażynka zechciałaby ze mną trochę porozmawiać na ten temat, może tylko samej tarczycy byłabym wdzięczna. smile
Zapisane
Kawka
Stały bywalec
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01-09-2005
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 154

« Odpowiedz #6 : 29-12-2008, 21:53 »

Witaj Halisiu,

masz aktualne wyniki badań - TSH, FT3 i FT4? Jeżeli tak, podaj je koniecznie wraz z normami laboratoryjnymi. Na ich podstawie można pomyśleć o ewentualnej korekcie dawki Letroxu. Obecnie, jak piszesz, bierzesz dziennie ok. 93mcg l-tyroksyny.

Z własnego doświadczenia wiem, że opierając się jedynie na ocenie samopoczucia, czy jak piszesz, wsłuchania się w swój organizm, bardzo trudno ocenić pracę tarczycy. Dlaczego? Ponieważ sami praktycznie nie jesteśmy w stanie odróżnić objawów nadczynności od niedoczynności tarczycy. Oba schorzenia dają prawie identyczne objawy, jak choćby kłopoty z sercem, nadciśnieniem, bóle głowy, zaburzenia snu, osłabienie etc. Sama ich doświadczyłam na własnej skórze.

Halisiu, Letrox - syntetyczny hormon tarczycy - wspomaga pracę tarczycy, nie niszczy jej. Nie wiem, dlaczego taką sugestię przekazał Ci lekarz radiolog. Może zaobserwował u Ciebie objawy nadczynności, które łatwo wychwyci oko doświadczonego lekarza. Wówczas rzeczywiście trzeba szybko zmniejszyć dawkowanie hormonu, bowiem zbyt duża dawka l-tyroksyny może spowodować objawy nadczynności polekowej, i tym samym sporo zaszkodzić organizmowi.

Co wykazały badania USG przed i po operacji? Czy robiłaś przeciwciał A-TG i A-TPO?

Tężyczka, o której piszesz, może wskazywać na niedobór wapnia, lub rzadziej magnezu. Ja uniknęłam jej dzięki przeszczepowi przytarczyczek. Za to .... przez krótki czas borykałam się pooperacyjną nadczynnością przytarczyczek. Obecnie nie mam już problemów z gospodarką wapniową.
Zapisane
Halisia
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 46
MO: 16-09-2008
Skąd: podlaskie
Wiadomości: 252

« Odpowiedz #7 : 30-12-2008, 10:59 »

Dziękuję Kawko, że mimo braku czasu i własnych problemów zechciałaś się odezwać. Aktualnych wyników tj tych najbardziej aktualnych nie mam. Ostatnią wizytę miałam w sierpniu i nie pamiętam w tej chwili(jestem w pracy) jakie wyniki miałam robione. Ale nie kojarzę w ogóle żebym miała robione FT3 i FT4 po operacji. Kilkakrotnie miałam robione TSH, które było na poziomie 1,57 ale było też 0,1 jak i 5,21 jeśli dobrze pamięta. W każdym bądź razie były duże różnice. A przeciwciała to chyba nie były robione nigdy.
Przed operacją USG wykazywało dużo guzków, ale nie miałam ostatnio przed operacją ani niedo- ani nadczynności, nie przyjmowałam żadnych leków pewnie z 6 lat przed operacją (operacja była w maju 2006).
W ubiegłym roku , kiedy miałam te wahnięcia oczywiście były kołatania serca, było mi zimno, temperaturę miałam zawsze obniżoną. Kiedy zgłaszałam się na pogotowie(bo do endokrynologa to nie było tak łatwo) to lekarka z pogotowia twierdziła, że przy tym poziomie TSH to powinnam mieć zupełnie inne objawy. Po operacji pozostał kikut lewego płata, o którym właśnie radiolog powiedziała, że mógłby podjąć swoje funkcje gdyby nie duża dawka Letroxu, ale oczywiście nie do końca wzięłam sobie jej uwagi do serca ponieważ zdaję sobie sprawę, ze to endokrynolog zna się bardziej na tarczycy. poza tym te wahnięcia TSH miały związek ze zmniejszeniem dawki Letroxu.
W pierwszej dekadzie stycznia będę robiła wyniki, wizytę u endo ma 5 lutego. Skierowanie na badania mam tylko w kierunku TSH, wapnia fosforu i magnezu.
A jeśli chodzi o przeszczep przytarczyc, to miałaś wcześniej pobrane swoje, czy od dawcy ci wszczepili ?
Jak myślisz, czy moje własne mogą po takim czasie podjąć swoje funkcje, prawego płata nie miałam wycinanego?
Wczoraj przeczytałam artykuł o tym, ze niedoczynność przytarczyc może być chorobą z autoagresji, której objawem może być również bielactwo. Ja mam bielactwo od 7 roku życia, teraz mam lat 40.
Czy możliwe jest, że moje przytarczyce już były osłabione wcześniej a operacja tylko pogorszyła ten stan?
Wcześniej nigdy nie miałam tężyczki, ale mrowienia kończyn chyba mi się zdarzały. Przysiąść nóg sobie nigdy nie mogłam bo później ledwie wstawałam?
Jak zrobię te wyniki to ci powiem, a może powinnam zrobić jeszcze inne, proszę o podpowiedź.
Pozdrawiam cię serdecznie i dziękuję za odzew.
 smile
Zapisane
Boja
« Odpowiedz #8 : 30-12-2008, 11:55 »

Witaj Halisiu, zrób w lutym już za 1 wkłuciem badania, na które masz skierowanie od endo i dopłać za te polecane przez Kawkę, koniecznie je zrób. Jak się da zrób teraz w styczniu wszystkie i wpisz na Forum łącznie z normami. Korzystaj z jednego laboratorium, zrób na swój własny użytek tabelkę, gdzie będziesz wpisywać wyniki badań w całości.   Pamiętaj o jednej ważnej rzeczy -   nie bierz Lewotyroxyny przed badaniem! dopiero po. Powodzenia Halisiu!
Zapisane
Halisia
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 46
MO: 16-09-2008
Skąd: podlaskie
Wiadomości: 252

« Odpowiedz #9 : 09-01-2009, 12:31 »

Dzisiaj odebrałam wynik TSH, który zrobiłam wczoraj. Wynosi 1,42, odebrałam go telefonicznie więc nie pamiętam w jakich jest jednostkach.
Innych wyników nie robiłam, poczekam do wizyty i przyprę do muru moją endo. Przyprę w sensie nie tylko zażądam badań.
Zapisane
Boja
« Odpowiedz #10 : 22-01-2009, 19:54 »

Halisiu jak Twoje wyniki, czy "zrobiłaś w pełni"?
Zapisane
Halisia
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 46
MO: 16-09-2008
Skąd: podlaskie
Wiadomości: 252

« Odpowiedz #11 : 23-01-2009, 13:07 »

Zrobiłam tylko te które mi zaleciła endokrynolog, TSH napisałam wcześniej jakie było, oprócz tego miałam oznaczany poziom wapnia, fosforu i magnezu, ponieważ niedoczynne przytarczyce zaburzają równowagę wapniowo-fosforanową.
Na ten moment poważniejszym problem u mnie są te przytarczyce i postanowiłam zaczekać do wizyty(5 lutego) i rozmówić się z Panią doktor. Trochę sobie usystematyzuję wiedzę i przeegzaminuję ją.
Od momentu stwierdzenia, ze przytarczyce są niedoczynne zaraz po operacji została włączona substytucja wapniem i alfadiolem(dokładnie nie jestem w stanie powiedzieć co to jest, ale chyba pochodna wit.D3 lub coś co wpływa na jej przekształcenie).
Źle dobrana dawka jednego do drugiego wpływa na niedobór wapnia w komórkach lub na nadmiar fosforu. Dotychczas przyjmowałam te leki, ale pojawiają mi się pytania czym spowodowana jest ta niedoczynność, czy przytarczyce zostały przy okazji usunięte, czy niedokrwione podczas operacji, czy wydzielają za mało parathormonu. Tego niestety nie wiem i teraz podczas najbliższej wizyty postaram się z Pani doktor to wyciągnąć.
Zastanawiam się czy ona specjalnie tak do mnie przemawia, aby zrzucić ze szpitala winę za to powikłanie pooperacyjne. Ja z kolei coraz częściej zastanawiam się nad oddaniem sprawy do sądu i tylko problemy jakie się przy tym pojawią jeszcze mnie powstrzymują. Z powodu tego powikłania co miesiąc na wapń i alfadiol wydaję prawie 100, jest to 100% płatne.
Bardzo żałuję teraz, że nie trafiłam na to forum i na książki Pana Słoneckiego przed zabiegiem, ale mądry Polak po szkodzie.
Dlatego dziękuję Boju za zainteresowanie i oczywiście zrobię te badania, ale najpierw muszę dokładnie lekarkę wypytać o pewne rzeczy, o które ją wcześniej nie pytałam, a powinnam. Poza tym wydaję na leki już wystarczająco dużo pieniędzy, więc badanie zażyczę sobie na NFZ.(spróbuję przynajmniej)  smile
« Ostatnia zmiana: 23-01-2009, 13:23 wysłane przez halisia » Zapisane
Boja
« Odpowiedz #12 : 23-01-2009, 19:39 »

W Twoim przypadku to rzeczywiście sprawa do zastanowienia się, bo przynajmniej miałabyś zwrot kosztów badań teraz i w przyszłości. Dwie pomocne może stronki:
http://mikstura.kei.pl/forum/index.php?topic=5377.msg55859;topicseen#new
http://www.sanatoria.org/eng/artykul/690.html
Pozdrawiam
Zapisane
Kawka
Stały bywalec
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01-09-2005
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 154

« Odpowiedz #13 : 24-01-2009, 18:14 »

Witaj Halisio!
Chirurg, w trakcie operacji tarczycy przeszczepił mi moje własne przytarczyczki. Powiedział, że to standardowa procedura podczas tego typu zabiegów. Czytając Twoje wypowiedzi odnoszę wrażenie, że jednak nie jest to niestety do końca prawda. Myślę, że powinnaś dowiedzieć się od swojego chirurga o przyczynie niedoczynności przytarczyc. W końcu wystarczy jedna prawidłowo działająca przytarczyczka, aby organizm nigdy nie doświadczył tężyczki.

Na skierowanie z NFZ na badania FT3 i FT4 raczej bym nie liczyła. Mówię to z własnego doświadczenia. Jeżeli lekarz Ci go odmówi, zrób badania prywatnie. Musisz wiedzieć, jaki masz poziom hormonów tarczycy we krwi. Samo badanie TSH to za mało. A leczenie tylko na jego podstawie, to błąd w sztuce lekarskiej. Mając, jak piszesz, kikut tarczycy, warto wiedzieć jak ta mizerna resztka gruczołu pracuje, i czy wystarczająco dużo produkuje hormonów. Po objawach, które opisujesz sądzę, że masz niedoczynność tarczycy.

Pozdrawiam ciepło, kawka
« Ostatnia zmiana: 24-01-2009, 18:17 wysłane przez kawka » Zapisane
Halisia
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 46
MO: 16-09-2008
Skąd: podlaskie
Wiadomości: 252

« Odpowiedz #14 : 24-01-2009, 23:30 »

Dziękuję ci Kawko serdecznie za wsparcie.
Przed operacją koleżanka,która nieco wcześniej przeszła to samo ale w ośrodku w Gliwicach(może Katowice-nie pamiętam), namawiała mnie abym właśnie tam się udała na zabieg. Nie chciało mi się jednak jechać tak daleko. Właśnie tam i nie tylko tam praktycznie uszkodzenia przytarczyc w czasie operacji się nie zdarzają, a jeśli, to lekarze przygotowują się do tego. Do tego służy procedura o której piszesz.
Niestety szpital wojewódzki w moim mieście chyba jeszcze nie zna tej procedury, albo z sobie tylko znanych powodów ich nie stosuje. Niestety nie wiedziałam o tym wcześniej, więc też nie myślałam o tym. Wprawdzie na karcie przyjęcia była pieczątka, z formułką, że mam świadomość powikłań, które mogą wystąpić tj porażenia strun i właśnie tężyczki. Na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć, że nie miałam świadomości żadnej.
Ostatnią wizytę u mojej endo miałam chyba w sierpniu. Wtedy jeszcze nie czytałam forum i nie zadawałam Pani doktor kłopotliwych pytań. Po ataku tężyczki naskoczyłam na nią to trochę mnie dokładniej pobadała.
Ale jak pisałam wcześniej stwierdziła, że z jej strony było wszystko w porządku, wapń,który ona kontroluje był w normie a poziom potasu był za niski.
Właśnie chciałam cię spytać, ale uprzedziłaś moje pytanie czy przytarczyce przeszczepiono ci twoje własne, czy też od dawcy(  pewnie jest to możliwe również).
Oczywiście wyniki zrobię, nie zważając na NFZ, ale do wizyty zostało niewiele czasu i chcę zobaczyć co Pani doktor mi teraz powie.
Od końca 2007 do niedawna miałam różne skoki TSH, raz było 0,01, ale było też 5,27. Z moją pamięcią jest tak niedobrze, że nie pamiętam jakie objawy temu towarzyszyły. Pamiętam przyspieszoną akcję serca i to mocno, pamiętam, że było mi wiecznie zimno i to chłodem takim od kości, jak pisałam wcześniej. Teraz od czasu kiedy piję MO chłodu takiego nie czuję. Czuję się różnie, nie wiem czy objawy jakie występują to oczyszczanie czy związane z poziomem wapnia, magnezu czy fosforu. Mam czasami takie"tikanie" mięśni więc podejrzewam, że to niedobory magnezu. Jestem spokojna czuję, że MO mi pomaga, boję się tylko tężyczki.
Kawko dziękuję ci jeszcze raz, odezwę się do ciebie po wizycie, kiedy się zorientuję co na moje pytania odpowie Pani endo.
pozdrawianki smile
Zapisane
Kawka
Stały bywalec
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01-09-2005
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 154

« Odpowiedz #15 : 27-01-2009, 22:24 »

To prawdziwy pech. Ponoć błędy zdarzają się nawet najlepszym w swoim zawodzie... Wiem, że to marne pocieszenie. Dlatego uważam, że najlepiej jest, gdy operację przeprowadza chirurg wyspecjalizowany w tak trudnym zabiegu jakim jest operacja tarczycy.

Chyba można wykluczyć, że chirurg nie zauważył przytarczyczek i je usunął. Jeżeli więc pozostawił choćby 1 z 4, jakie ma każdy z nas, to jest szansa na to, że w niedługim czasie "ruszy" do pracy.

Czytałam kiedyś w necie, że jakiś szpital w Polsce przeprowadza transplantacje przytarczyczek.
Zapisane
Halisia
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 46
MO: 16-09-2008
Skąd: podlaskie
Wiadomości: 252

« Odpowiedz #16 : 07-05-2009, 16:12 »

Kawko piszę przede wszystkim do ciebie. Jest to kontynuacja wątku z Hashimoto, ale postanowiłam trzymać się swojego wątku mimo, że tam udzieliłaś mi wielu informacji. Jednak ja Hashimoto nie mam więc może tak będzie lepiej.
Dzisiaj byłam u endo. Pokazałam jej wyniki,które ci opisywałam. Pani doktor powiedziała, że TSH jak i fT3 i 4 są w normie. Ja jej na to, że chyba nie bardzo, ponieważ ja się źle czuję od ok. 2 tygodni budzę się nad ranem. Koło serducha dziwnie, przymus wizyty w toalecie,po tym jest lżej, ale serce bije dalej w tempie przyspieszonym.
Ona na to, że jeśli wynik TSH bliżej 2 jest dla mnie korzystniejszy to można zmniejszyć Letrox. Zamiast 2x75 i 5 X100 wprowadzić 3x75 i 4x 100. Z harmonogramem, że te 3x to poniedziałek, środa i piątek. poza tym jeśli serce kołacze to może wprowadzić betablokery. Za to podziękowałam.
 Jak myślisz,czy takie zmniejszenie wystarczy. Ja od kilku dni brałam już tylko 75.
Oprócz tego powiedziała no cóż parathormon jest tak jak w niedoczynności pooperacyjnej. Kazała zwiększyć dawkę wapnia do 3 g.
Zwróciła mi uwagę na dwa słowa zapisane w laboratorium, których ja wcześniej nie zauważyłam, a raczej nie przywiązałam do nich żadnej wagi. Na dole wyników dopisano surowica lipemiczna. Wyjaśniła mi, że to może mieć związek z cholesterolem, trójglicerydami i że trzeba zrobić dokładniejsze wyniki u lekarza rodzinnego.
Czy zrobię te wyniki a jeśli zrobię to kiedy? nie wiem, ale mam pytanie może tym razem do Grażynki: przy piciu MO mogą wzrosnąć te parametry z powodu oczyszczania, prawda? Piecze mnie aktualnie w dołku, odczuwam też zgagę.
Jest w tym moja wina ponieważ zaniedbuję koktajle, nie piję ich codziennie, różnie też bywa z równoważeniem posiłków surówkami.
Zapisane
Kawka
Stały bywalec
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01-09-2005
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 154

« Odpowiedz #17 : 07-05-2009, 21:12 »

Halisia, ponieważ kontynuujemy wątek w innej części Forum przypomnę Twoje wyniki z 29 kwietnia:
TSH - 1,03 (0,32-5,0)
FT3 - 3,06 (2,30-4,20) czyli 40% normy
FT4 - 1,73 (0,71-1,81) czyli 93% normy
Kłopoty z sercem to efekt źle ustawionych hormonów - za wysokiego poziomu FT4 i jednocześnie za niskiego FT3. Do tego dochodzi jeszcze duża, bo aż 53% różnica między FT4 a FT3, co jest konsekwencją złej przemiany hormonów T4 w T3. Powinnaś koniecznie pomyśleć o selenie, który poprawia przemianę. Czy dawniej Twoja przemiana hormonów też  kulała?

Podobne objawy obserwowałam u siebie, gdy FT4 miałam na poziomie 110% i b. niskie FT3. Obniżając stopniowo dawkę Letroxu znajdziesz optymalny dla siebie poziom hormonów tarczycy i uwolnisz się od przykrych objawów. Kładę nacisk na słowo stopniowo, ponieważ ja popełniłam błąd zbyt raptownie zmniejszając dawkę tyroksyny, od razu o prawie 40mcg, w efekcie wpadłam w sporą dużą niedoczynność. Przez co kilka kolejnych miesięcy straciłam na dochodzeniu do właściwej dawki. Zdecydowanie lepiej powolutku obniżać dawkę lub podwyższać, jeżeli istnieje taka potrzeba.

Do tej pory brałaś średnio dziennie 92,9 Letroxu, teraz endokrynolog proponuje zmniejszenie dawki do 89,3 czyli o 3,6mcg. To malutka korekta. Jeżeli brałabyś codziennie 75 mcg Letroxu różnica wyniosłaby 18mcg. Ja bym skorygowała dawkę o co najmniej 6,25 lub o 12,5mcg.

Surowica lipemiczna - lekkie zmętnienie surowicy - to surowica w której jest za dużo lipidów (tłuszczy). Najczęściej występuje u ludzi z nadwagą. Czy badanie robiłaś na czczo, czy po posiłku? Przypomnij sobie, czy przeddzień badana jadłaś obfitą kolację, i jak przespałać noc, bo to też mogło wpłynąć na pojawienie się takiej surowicy?
Zapisane
Halisia
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 46
MO: 16-09-2008
Skąd: podlaskie
Wiadomości: 252

« Odpowiedz #18 : 08-05-2009, 14:22 »

Dziękuję ci Kawko serdecznie.
Jeśli chodzi o selen to pewnie masz jakieś doświadczenie, tj. który byś mi poleciła i w jaki sposób go przyjmować. Pewnie wszystko to już było, ale ja mam ograniczony czas na forum, w pracy nie bardzo mogę a w domu dzieci skutecznie blokują dostęp do komputera.
Co do przemiany hormonów w przeszłości -nie wiem jak to wyglądało ponieważ dopiero teraz po twojej sugestii zrobiłam sobie poziom obu i TSH. Kiedyś miałam robione ale tylko chyba fT4 jeśli dobrze pamiętam- wczoraj akurat szukałam starych wyników i stwierdziłam, że był robiony tylko jeden, a nie fT3 i fT4.
Kiedy powiedziałam Pani doktor, że wynik jest zły to ona, że nie, że jest w normie. Ale kiedy powiedziałam, ze nie czuję się dobrze od ok. 2 tygodni to łaskawie przystała, że może TSH bliżej 2 jest dla mnie korzystniejsze. O fT3 i fT4 nawet nie wspomniała.
Mówisz o korekcie ciut większej niż zaproponowała endo, to może 4x75 a 3x100?
Co do surowicy, wydaje mi się, że jadłam rano i to chyba dość tłusto- sama już zaczęłam się zastanawiać i przypominać i tak mi wyszło, że jadłam przed badaniem.
dziękuję ci jeszcze raz Kaweczko, dobrze, że jesteś
pozdrowionka i buziaczki  heart
Zapisane
Kawka
Stały bywalec
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01-09-2005
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 154

« Odpowiedz #19 : 08-05-2009, 19:13 »

Halisiu,

Przyjmując 4x75 i 3x100 Letroxu, dawka dobowa tyroksyny wyniesie 85,7mcg, czyli będzie mniejsza o 7,2 mcg od tej, którą brałaś ostatnio. Moim zdaniem to do przyjęcia rozwiązanie. Jeżeli będziesz się dobrze czuła, uspokoi się serce, to nic nie zmieniaj i koniecznie po miesiącu od zmiany dawki tyroksyny zrób kolejne badania hormonów tarczycy. Z czasem ustalisz swoją dawkę Letroxu i badania potrzebne będą dużo rzadziej.
Nie jestem zwolenniczką naprzemiennego stosowania tyroksyny, bo fundujesz sobie huśtawkę hormonalną. Ale skoro od niedawna bierzesz tyroksynę przed Miksturą oczyszczającą, to na razie nic więcej nie zmieniaj.

Selen bierz rano do 4 godzin po połknięciu tyroksyny. Poziom tego hormou we krwi jest wówczas największy i selen najskuteczniej poprawia przemianę hormonów tarczycy.

Niby dlaczego TSH na poziomie 2 ma być dla Ciebie lepsze niż - 1? Wygląda mi na leczenie tarczycy na podstawie badania samego TSH, który jest hormonem przysadki i kompletne olewanie ilość hormonów tarczycy we krwi. W ustalaniu dawki hormonu decyduje samopoczucie oraz poziom FT4 i FT3. Ja mam w tej chwili TSH 0,04 (norma 0,27-4,20), i bardzo dobrze się czuję, nie mam żadnych objawów nadczynności, a hormony tarczycy blisko górnej granicy normy, bo wówczas tylko dobrze się czuję.

Skoro poszłaś na badanie po jedzeniu, to masz powód lekkiego zmętnienia surowicy (surowica lipemiczna) pochodzącego od świeżo skonsumowanych tłuszczy (a może tłuszczów?). Nie przejmuj się więc wynikiem badania.

Pozdrawiam
Zapisane
Strony: [1] 2   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.13 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!