Niemedyczne forum zdrowia
01-09-2014, 15:37 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Wesprzyj Fundację Biosłone --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2 3 ... 6   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Pranie bez proszku - kule, orzechy  (Przeczytany 64219 razy)
Asicyna
« : 20-01-2009, 11:53 »

Cytat

Wiecie co, ja nie wiem, czy to przypadkiem nie jest to samo, co orzechy piorące. Kupiłam ostatnio pół kilo. Powinno to wystarczyć na ok. rok czasu.

A nie kosztuje tyle co te niby-kule. To zwykłe łupinki orzechów rosnących w indiach, zawierające dużą zawartość saponiny. Oczywiście nie mają właściwości wybielających, więc do białego prania najlepiej dodać z 2, 3 łyżki sody oczyszczonej, ale ogólnie - rewelacja. I nie obciąża środowiska naturalnego, tak jak te wszystkie proszki.

Co do zapachu - w zasadzie te orzeszki go nie nadają, ale i na to jest rada - do płukania trzeba dodać kilka kropel olejku eterycznego i gotowe!
« Ostatnia zmiana: 28-03-2009, 23:45 wysłane przez Grażyna » Zapisane
KaZof
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 13-01-2007, pies: 08-11-2008
Wiadomości: 1.067

« Odpowiedz #1 : 12-03-2009, 16:12 »

 


Mogę z czystym sumieniem polecić tajemnicze kule piorące bez proszku i płynu do prania - jestem po 10-ciu praniach w pralce (tymi podrobionymi ponoć, z Allegro: http://www.allegro.pl/search.php?string=ball&from_showcat=1&category=9302&country=1&order=p ) to pierze! Udało mi się wylicytować 2 sztuki po 11 zł.  biggrin , ciekawe czy sprawdzą się w 1000 praniach?  naughty
Zaczęłam od mocno brudnych zabawek Liza-ka, poprzez "codzienne", aż okazało się, że na warsztatowy brud potrzebna jest jednak, choć dużo mniejsza ilość chemii, tej do tej pory stosowanej - nie jakiejś "specjalnej" przypisanej do tych kul.
Wygląda, że bez chemii kolorowej, z nowymi formułami można się obejść  smile ... tylko, czy chemia fizyczna (zasady mechanizmu prania tymi kulami, objasnione w tekście) są zdrowe? Piszą o powstającym promieniowaniu podczerwonym, ale czy one np. nie "świecą" tak sobie gdybam ... zobaczymy!  smile
ps. teraz dopiero czuję, jak mocno mamy chlorowaną wodę: po otwarciu pralki "uderza zapach" jak na basenie  biggrin




« Ostatnia zmiana: 12-03-2009, 16:21 wysłane przez kazof » Zapisane

KaZof, "Wszystko, co mnie nie złamie, wzmocni mnie"
Piotr
***

Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 41
MO: nie stosuję
Wiedza:
Skąd: Kujawsko-pomorskie
Wiadomości: 865

« Odpowiedz #2 : 28-03-2009, 23:32 »

Zakupiłem również kule piorące - Eco Magic Ball. Skład: higher alkyl sulfate, biodegradable non-ionic surfactant, sodium metasilicate, calcium carbonate, sodium carbonate. Czy ktoś orientuje się, czy te wszystkie składniki są w pełni bezpieczne?
Zapisane
Blackrozi
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 13.10.2008
Skąd: Zachodniopomorskie
Wiadomości: 31

« Odpowiedz #3 : 29-03-2009, 15:50 »

Właśnie zamówiłam te kule, może bardziej na zasadzie eksperymentu, ale jak sama nie sprawdzę... Kazof - jesteś z nich zadowolona, mam nadzieję, że będę mogła powiedzieć to samo.
Zawsze to jakaś alternatywa na ucieczkę przed wszechogarniającą chemią. A co do bezpieczeństwa - chyba bardziej bezpieczne, niż to dziadostwo z proszku.
« Ostatnia zmiana: 12-03-2010, 22:30 wysłane przez Solan » Zapisane
Gunia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 24-05-2008
Wiadomości: 82

« Odpowiedz #4 : 18-05-2009, 13:12 »

Kilka prań w orzechach mam już za sobą i z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że spełniają swoją rolę. Pranie jest czyste, pachnące świeżością bez dodawania olejku, a orzechy bardzo wydajne: 5-7 łupinek wystarcza na kilka prań w niższej temperaturze.
Ale nie tylko pranie w nich jest w porządku. Moje róże zaatakowały mszyce, dwa opryski wystarczyły i mszyc nie ma.
Za kilogram orzechów zapłaciłam 30zł+wysyłka.
Zapisane
LenaG
Stały bywalec
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 44
MO: 08-04-2008
Skąd: Łódź
Wiadomości: 185

« Odpowiedz #5 : 18-05-2009, 21:33 »

Post wyżej podała tego linka Grażynka. Ja również zakupiłam stamtąd orzechy piorące i w pełni potwierdzam, że są wydajne, piorą naprawdę dobrze. Bardzo polecam.
Zapisane

"Życie polega na wyborach między tym co dobre, a tym co łatwe"
"ŻYCIE JEST BARDZO NIEBEZPIECZNYM ZAJĘCIEM. ŚMIERTELNOŚĆ SIĘGA STU PROCENT!"
LenaG
Stały bywalec
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 44
MO: 08-04-2008
Skąd: Łódź
Wiadomości: 185

« Odpowiedz #6 : 19-05-2009, 08:01 »

Ale na tej stronie są również orzechy piorące tańsze:
http://www.natura24.pl/go/_info/?user_id=210&lang=pl
Zapisane

"Życie polega na wyborach między tym co dobre, a tym co łatwe"
"ŻYCIE JEST BARDZO NIEBEZPIECZNYM ZAJĘCIEM. ŚMIERTELNOŚĆ SIĘGA STU PROCENT!"
Gunia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 24-05-2008
Wiadomości: 82

« Odpowiedz #7 : 19-05-2009, 13:13 »

Zamierzam teraz zrobić szampon do włosów, ale może ktoś już pielęgnował włoski w ten sposób, bo mam obawy czy robić tego więcej i przetrzymywać w lodówce, czy lepiej troszeczkę -na jeden raz?
Zapisane
LenaG
Stały bywalec
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 44
MO: 08-04-2008
Skąd: Łódź
Wiadomości: 185

« Odpowiedz #8 : 21-05-2009, 12:43 »

Gunia. A czy mogłabyś podać tutaj przepis na sporządzenie szamponu do włosów z orzechów. Ja gdzieś posiałam ulotkę Smutny
Zapisane

"Życie polega na wyborach między tym co dobre, a tym co łatwe"
"ŻYCIE JEST BARDZO NIEBEZPIECZNYM ZAJĘCIEM. ŚMIERTELNOŚĆ SIĘGA STU PROCENT!"
Gunia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 24-05-2008
Wiadomości: 82

« Odpowiedz #9 : 21-05-2009, 14:43 »

"Cztery łupinki zalać pół szklanką wody i gotować 10 minut. Przechowywać w lodówce nie dłużej niż 10 dni".
S'il vous plait.
Zapisane
Zuza
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01-07-2008
Wiedza:
Skąd: Podkarpacie
Wiadomości: 690

« Odpowiedz #10 : 13-06-2009, 22:58 »

Kupiłam również orzechy piorące i powiem szczerze, że jestem z nich średnio zadowolona. W tej chwili używam ich już tylko do ciemniejszych, lekko przybrudzonych  rzeczy. Do białych nie, ponieważ pierwsze pranie z orzechami to były białe ręczniki i ścierki i po wyjęciu ich z pralki zauważyłam kilka brązowych plamek a nie byłam pewna czy były tam wcześniej czy nie. Niestety po kilku praniach zauważyłam, że biała chusteczka, w którą zawiązuję orzechy, straciła swą biel i pojawiły się na niej brązowe plamki.
Z większością plam np. na ubraniach dzieci, orzechy sobie nie radzą. Mszycę opryskiwałam na warzywach dwa razy, bez rezultatu. Do zmywarki nie ma mowy, ponieważ naczynia czuć jakbym umyła je szarym mydłem. Innych eksperymentów już nie robię. 
 
Zapisane

LenaG
Stały bywalec
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 44
MO: 08-04-2008
Skąd: Łódź
Wiadomości: 185

« Odpowiedz #11 : 14-06-2009, 09:06 »

Ja do prania białych rzeczy prócz orzechów dodaję proszek do pieczenia. Odmiennie niż Zuza jestem z prania bardzo zadowolona i chyba już nigdy nie wrócę do zwykłych, chemicznych proszków. Do płukania dodaję olejków zapachowych i pranie potem przepięknie pachnie.
Niestety szampon wg przepisu jaki podała Gunia kompletnie mi się nie sprawdził Smutny , a szkoda bo bardzo mi zależy na czymś naturalnym i delikatnym do mycia skóry głowy.
Zapisane

"Życie polega na wyborach między tym co dobre, a tym co łatwe"
"ŻYCIE JEST BARDZO NIEBEZPIECZNYM ZAJĘCIEM. ŚMIERTELNOŚĆ SIĘGA STU PROCENT!"
Zuza
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01-07-2008
Wiedza:
Skąd: Podkarpacie
Wiadomości: 690

« Odpowiedz #12 : 14-06-2009, 09:28 »

Cytat
Do płukania dodaję olejków zapachowych i pranie potem przepięknie pachnie.
Jedynie do zapachu prania nie mam zastrzeżeń, nawet gdy nie dodaję olejku, pranie ma zapach neutralny.
Zapisane

Gunia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 24-05-2008
Wiadomości: 82

« Odpowiedz #13 : 14-06-2009, 17:03 »

Cytat
Mszycę opryskiwałam na warzywach dwa razy, bez rezultatu.
Niestety przy takiej pogodzie opryski nie dają większego rezultatu, ale mnie udało się zlikwidować mszyce na dużym krzaku różanym w pozostałych miejscach walczę, ale deszcz skutecznie utrudnia tę walkę.
Cytat
Niestety szampon wg przepisu jaki podała Gunia kompletnie mi się nie sprawdził
Ja jeszcze nie próbowałam, jakoś nie mogę się zmobilizować, ale sądzę, że jest podobnie jak mycie szarym mydłem i płukanie wodą z octem?
Zapisane
Zuza
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01-07-2008
Wiedza:
Skąd: Podkarpacie
Wiadomości: 690

« Odpowiedz #14 : 14-06-2009, 17:51 »

Cytat
Niestety przy takiej pogodzie opryski nie dają większego rezultatu, ale mnie udało się zlikwidować mszyce na dużym krzaku różanym w pozostałych miejscach walczę, ale deszcz skutecznie utrudnia tę walkę.
Pryskałam przez dwa dni pod rząd i akurat wtedy u mnie nie padało. Ale żeby nie było, że się tak łatwo poddaję to spróbuję jeszcze jak się trafi ładniejsza pogoda.
Zapisane

Balbina
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 2.11.2008
Skąd: Kraków
Wiadomości: 116

« Odpowiedz #15 : 14-06-2009, 22:10 »

No to ja też dorzucę swoje 3 grosze biggrin Orzechy oczywiście zakupiłam i sprawdziłam na razie tylko w roli środka piorącego. W moim przypadku nawet skarpetki mojej córki, która często biega na bosaka doprały się do stanu czystości. Najbardziej podoba mi się delikatność i miękkość wszystkich upranych rzeczy mimo, że nie dodaję żadnego środka zmiękczającego. Czasami dodaję tylko kilka kropel olejku zapachowego. Do białych rzeczy /w tym poplamiony obrus/ dodałam trochę sody oczyszczonej i po plamach nie bylo śladu.
Zapisane

"Jeżeli nie jesteś gotowy do zmiany swego życia, nie możesz oczekiwać pomocy" – Hipokrates
Gunia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 24-05-2008
Wiadomości: 82

« Odpowiedz #16 : 20-06-2009, 01:37 »

Wczoraj po raz pierwszy wyszorowałam łazienkę płynem uzyskanym z orzechów i jestem  zadowolona, bo wszystko jest czyściutkie. Płyn uzyskałam gotując kilka skorupek na wolnym ogniu przez ok 10 min. Potem to rozcieńczyłam.
Zapisane
Gunia
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 24-05-2008
Wiadomości: 82

« Odpowiedz #17 : 20-06-2009, 16:44 »

Guniu, gotowałaś świeże skorupki czy takie już po jednym praniu? Czy to się pieni podczas gotowania? Ja czekam na dostawę.
Gotowałam te suche jeszcze nie moczone, ale rzeczywiście jest to dość wydajne więc chyba można i te po 1 lub 2 praniach.
Podczas gotowania nie pieniło się, może dlatego, że na bardzo małym ogniu, ale za to potem tak była piana, ale nie duża, za to woda bardzo miękka, ale ważny jest efekt czyszczenia sanitariatów.
Myślę Grażynko, że to dobry zamiennik chemicznych środków. Nie zarzekam się tak do końca, ale przynajmniej na razie nie planuję ich kupować.
Zapisane
KaZof
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 13-01-2007, pies: 08-11-2008
Wiadomości: 1.067

« Odpowiedz #18 : 21-06-2009, 03:47 »

Substancją aktywną w Łupinach są saponiny. Występują one także w korzeniu mydlnicy.
http://survival.strefa.pl/u/index_ruzu_my_mydlnica.htm
http://luskiewnik.strefa.pl/fitosterole/sterole/pages/p7.htm
Jak zorganizuję to zióŁko (kwitnie od czerwca do września), zaczynam eksperymentować w praniu i sprzątaniu. Opiszę efekty  smile
Czy myliście kiedyś wŁosy w mydlnicy, czy ona "puszcza" jakiś kolor ... bo wtedy nici z mojej koncepcji j.w.  confused
Pozdrawianki  smile
Cyt.:
http://survival.strefa.pl/u/index_ruzo_my_mydlnica.htm
"Mydlnica jest pospolita w całym kraju przy drogach, w rowach, na suchych brzegach stawów, w zaroślach tworząc czasami rozpoznawalne z daleka łany.

W Polsce występuje również podobna mydlnica perska - ma więcej kwiatów o bardziej sfałdowanych płatkach, jednak jej zastosowanie jest identyczne z mydlnicą lekarską.    Mydlnica a zwłaszcza jej kłącze zawiera saponiny. Nie należy ich jeść - powodują wymioty. Były one wykorzystywane do prania jedwabiu i wełny. W survivalu - mydlnica jest uniwersalnym środkiem do do mycia i prania. Wywar z rozdrobnionego kłącza jest niezłym mydłem szamponem i mydłem w płynie, niestety po kilku dniach fermentuje. Liście i kwiaty z kolei są lepsze do doraźnego użycia - wystarczy je zerwać, dodać wody i ugnieść w rękach - zaczną się pienić (liście na zielono) i można ich używać jak gąbki."
« Ostatnia zmiana: 21-06-2009, 04:05 wysłane przez KaZof » Zapisane

KaZof, "Wszystko, co mnie nie złamie, wzmocni mnie"
Bibi
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: od maja 2006, niestety z pół roczną przerwą
Skąd: Kraków
Wiadomości: 67

« Odpowiedz #19 : 29-06-2009, 09:40 »

Orzechy średnio mi się sprawdziły jako proszek do prania. Jednak jak dodam trochę proszku (tak ze 3 łyżki) to efekt końcowy jest dobry.
Zapisane

Imperium się nie poddaje, Imperium kontratakuje! smile
Strony: [1] 2 3 ... 6   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.13 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!