Niemedyczne forum zdrowia
27-11-2014, 12:36 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Nowe wydanie "Zdrowia na własne życzenie" --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Pasożyty przewodu pokarmowego (temat przywrócony)  (Przeczytany 27927 razy)
Pablo
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
MO: 21-08-2006
Skąd: Wielkopolska
Wiadomości: 390

« : 31-03-2009, 19:05 »

Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: kawka 22-06-2007, 21:53

Mistrzu,
Piję miksturę przeszło dwa lata, a więc mam już długi staż bycia Pana "pacjentką".  Na szczęście obyło się w tym czasie bez większych przejść aż do chwili obecnej. Choć były oczywiście momenty naprawdę stresujące, ale wiedziałam, że wszystko idzie ku lepszemu,  ku zdrowiu. Ale to co się teraz ze mną dzieje naprawdę przypomina horror.

W czym rzecz? Od prawie tygodnia w moim kale pojawiają się różnie wyglądające robaki. To jest naprawdę straszne. Wszystko co mi się obecnie przytrafiło bardzo przeżywam. Najzwyczajniej zaczynam się bać korzystać z WC, bo myślę, że znowu je znajdę w kale czy na papierze toaletowym. A przecież nigdy nie miałam objawów, że mogą być one obecne w przewodzie pokarmowym.  Nie miałam od dawna żadnych bóli żołądka, wątroby czy głowy. Dokucza mi jedynie egzema na dłoniach, ale nie tak dokuczliwa jak na początku kuracji Pana Miksturą Oczyszczającą i ....  nadczynność tarczycy. Oprócz Mikstury Oczyszczającej stosuję od przeszło 1,5 roku suplementację zaleconą przez dr  A. Janusa. Biorę m. in.: Pau D'arco (przedtem Detox), selen, cynk, chrom i preparat mineralno-witaminowy. Około rok temu wykonywałam zabiegi przy użyciu Zappera, ale zrezygnowałam z nich, z uwagi na to, że moje urządzenie nie ma regulacji częstotliwości.

Mistrzu, zna Pan takie przypadki oczyszczaniem przewodu pokarmowego jak mój? Do tej pory, nigdzie nie spotkałam się z tym, żeby pasożyty "same wychodziły"?  Czym dodatkowo mogę wspomóc organizm w takim momencie? Czy jest on w stanie sam uporać się z pasożytami?

Bardzo proszę o pomoc. Teraz błądzę dosłownie jak "dziecko we mgle". Może wtedy trochę się uspokoję.
Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia

Kawka
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: Pawełek 23-06-2007, 07:49

Do tej pory wyczytałem, że cebula zabija pasożyty (codziennie pochłaniam z 2-3 główki), oczywiście można stosować zappery i inne paraprotexy czy nalewki, ale żeby się ich całkowicie pozbyć potrzebny jest sprawny system odpornościowy.

Swoją drogą ciekawi mnie czy te robaki są obumarłe, czy żywe? (wiem, niesmaczne)

Kawka z forum Candidy na gazecie?
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 23-06-2007, 08:08

No, to rzeczywiście historia niebywała. Wprawdzie wiem, że sprawny system odpornościowy jest w stanie pozbyć się pasożytów przewodu pokarmowego, ale żeby tak spektakularnie – jeszcze nie słyszałem. Bardzo mnie ciekawi, co to są za robaki. Czy mogłaby je Pani opisać albo oddać do badania?
→ Jeśli chodzi o metodę wspomagającą, to najlepszy będzie glistnik, zwany także jaskółczym zielem. Należy kupić go w aptece albo sklepie zielarskim, zaparzyć 1 czubatą łyżeczkę na szklankę wody i wypić przed zaśnięciem. Powinno wystarczyć do wspomożenia organizmu w pozbyciu się pasożytów. I głowa do góry! Wszystko jest na dobrej drodze!
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: kawka 23-06-2007, 11:02

Mistrzu,
Dziękuję Panu bardzo za odpowiedź.

Treść poniższego listu może być niezbyt nieprzyjemna, wręcz niesmaczna, za co Pana Mistrzu i wszystkich Czytelników Forum z góry bardzo przepraszam. Ale przyjmuję, że piszę o tym co mi się właśnie przytrafia, nie tylko licząc na pomoc, ale także dlatego, żeby innym pomóc.

Robaki, jak napisałam wcześniej, są różnego kształtu i wielkości. Jedne przypominają nitki i są koloru brązowawego, inne nieco szersze - koloru białawego, niekiedy cielistego. Wszystkie mają od 5 do ok. 10 cm. Wydaja się martwe, choć ten, który ostatnio znalazłam mógł jeszcze mieć "iskierkę życia" i przypominał kształtem jakby pofalowaną tasiemkę szerokości ok. 0,5 cm i był zdecydowanie dłuższy niż pozostałe. Brrrrrrrrr

Dziękuję Mistrzu najpiękniej jak można za pomoc.
Kawka
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: Grzegorz 23-06-2007, 11:21

Te białe, to tasiemiec ludzki lub psi ewentualnie glista ludzka. I tu pojawia się pytanie, czy właśnie nadszedł czas (MO tak zadziałało) i właśnie wyrzucane są wszystkie pasożyty, bo już im nie pasuje coś w organizmie (np. prawidłowa zasadowość, proponuję odszukanie kilku ostatnich wyników badania moczu na pH, ewentualnie zrobić dla porównania nowe, można też w domu, preparat Alkala-N proszek ma dołączone 54 paski testowe), albo następuje nadmierne rozmnażanie owych pasożytów (w co wątpię, skoro są to jednocześnie różne gatunki wydalane). W obu sytuacjach warto na wszelki wypadek zużyć jedną butelkę Balsamu Kapucyńskiego i zastosować zapper. Czekamy na postępy.
Jeśli w domu jest pies, powinien też w tym samym okresie zostać odrobaczony.
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 23-06-2007, 11:40

Proszę napisać, czy owe robaki są w całości, szczególnie te brązowe, czy też są to fragmenty tasiemki (tasiemca). To rzeczywiście niezwykle interesujący temat i śledzę go z wielką uwagą. Ciekawi mnie także, czy ma Pani (miała) problemy z przybraniem na wadze, a także charakterystyczną dla zakażenia tasiemcem żółtą karnację skóry.
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: kawka 23-06-2007, 17:32

Mam 100 procentową pewność, że obłe, białawe robale wychodzą w całości. Natomiast nie mam takiej pewności, jeśli chodzi o pasożyty cieniutkie, bo nie oglądałam ich przez lupę. Szczególnie dobrze zapamiętałam wygląd największego płaskiego robala, może to rzeczywiście tasiemiec. Ten obślizgły robal miał otwór gębowy niczym ukwiał.  Do dziś jego widok mnie prześladuje. I martwię się, że to jeszcze nie koniec .......

Rzeczywiście miałam psa, ale odszedł 6 lat temu. Ale... Bardzo lubię zwierzęta i zdarza mi się, że na spacerze pogłaskam jakiegoś psa czy kota, bądź zostanie przez nie polizana po rękach. Dodatkowo, moi bliscy znajomi mają dwa leciwe psy, których od lat  nie odrobaczają jakoby w trosce o ich zdrowie. Ich zdaniem preparaty na robaki są bardzo toksyczne i mogą skrócić życie ukochanych przez nie zwierząt.

Mistrzu, nie chudnę, ale wręcz przeciwnie tyję. Ale może to efekt terapii tyreostatykiem spowalniającym przemianę materii.  Ale hormony są obecnie w normie, więc biorę mniejsze dawki leku. Mam ładną cerę. Dużo lepszą niż przed rozpoczęciem kuracji Miksturą Oczyszczającą i suplementacją dr Janusa.

Mam kłopot z zakupem glistnika. Nigdzie go nie mają. Byłam w kilku aptekach i zielarniach. Sprzedawcy otwierają oczy, jakby pierwszy raz ktoś o to ziele spytał.
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: Grzegorz 23-06-2007, 18:27

Pierwszy lepszy sklep: http://www.herbamed.pl/index.php?p135,glistnik-ziele
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: kawka 23-06-2007, 19:36

Dziękuję Grzegorzu.

[ Dodano: 23-06-2007, 23:21 ]
Do Grzegorza  

Posprawdzałam wyniki badań moczu, niezbyt miarodajne co prawda, bo sprzed dwóch, trzech lat, ale nie mam nowszych.  Zawsze stwierdzano w nich kwaśny odczyn. Czy to prawidłowy wynik, czy też powinnam zastosować alkalizację. Dr Janus jest chyba jej przeciwny, bo twierdzi, że preparaty zobojętniające zmniejszają stężenie kwasu żołądkowego będącego podstawową barierą przeciwko wszystkim pasożytom, także Candidzie. Ale może się mylę. Kupię u Bonifratrów Balsam Kapucyński, dzięki za sugestię.

Naprawdę nie wiem, co spowodowało taką  "masową ucieczkę" pasożytów z mojego organizmu. Może długotrwałe stosowanie właściwego odżywiania plus Mikstura Oczyszczająca plus suplementacja, w tym czosnek 2000 mg dziennie (2 kaps. czosnku Walmarku ) oraz codziennie zjadanie dużej ilości warzyw, głównie surowych (obowiązkowo cebula, marchew i inne) . Nastąpił wzrost poziomu odporności organizmu, i ten na tyle wzmocniony, sam postanowić rozprawić się z pasożytami. Co mnie tylko zastanawia to to, że nie miałam typowych objawów zainfekowania.

Trochę sobie o pasożytach poczytałam. Chyba rzeczywiście to co ze mnie wyszło to były glisty (nie wiem tylko dokładnie jaki rodzaj ludzka czy psia),  tasiemce (chyba jednak uzbrojone) i włosogłówki.
 
Grzegorzu, wspomniałeś o Zapperze. Mam taki jednozakresowy.  Jest sens go zastosować? Czy czekać, aż to dziadostwo samo pójdzie od mnie i potem świętować uwolnienie od tego śmietniska przy dobrej herbacie zielonej.

Dzięki za rady
Kawka

PS. Na Forum Candida jest inna kawka. Jej pseudo to chyba kawka37.
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 24-06-2007, 11:58

Wygląda na to, że jednym z robaków był tasiemiec uzbrojony → http://www.antoranz.net/CURIOSA/ZBIOR6/C0604/20060420-QZD09011_Callas.HTM
→ Te mniejsze to chyba włosogłówki. Jeśli chodzi glisty, to istotnie mają one barwę zbliżoną do brązowej, ale trudno je pomylić z czymś innym, bowiem mają grubość wkładu do długopisu i są długości 20-40 cm.
→ Napisała Pani, że robaki w kale pojawiają się od tygodnia. Ciekawi mnie, czy występują obficie, czy tylko pojedynczo i ile Pani zdaniem było ich w sumie – kilka, kilkadziesiąt, kilkaset? I czy wciąż one pojawiają się w kale.
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: kawka 24-06-2007, 12:48

Mistrzu,
Białawe glisty miały szerokość, mówiąc opisowo, wkładu do długopisu, nigdy grubsze! Często znajdowałam pojedyncze egzemplarze, ale za to w każdym praktycznie wypróżnieniu i były bardzo pokręcone, i, co mnie dziwi, nie takie obłe i jędrne jak na zdjęciach. Znalazłam ich w sumie zapewne kilkadziesiąt.
Sporo cięższe były włosogłówki, ciemniejsze nitki. Było ich naprawdę sporo, zapewne kilkaset.
Jeden tasiemiec do złudzenia przypominał ten z linku o Callas,  inne były "nieuzbrojone", bez fantazyjnej  "fryzurki" na przodzie ciała. W sumie było ich trzy.

Na razie nie obserwuję już więcej robaków. Powiem szczerze, że po oczyszczeniu z pasożytów czuję się jeszcze lepiej niż przedtem. Mistrzu, czy radzi mi Pan przeleczyć się dodatkowo farmaceutykami, żeby zniszczyć pozostałe w organizmie robaki, o ile takie oczywiście pozostały i ewentualnie ich jaja? Czy glistnik i balsam o którym wspomniał Grzegorz powinny ostatecznie zakończyć tą batalię?

Mistrzu, dziękuję za troskę
Kawka

PS
Ciągle myślę, co wywołało ten exodus. Może to efekt działania Pau'Arco (La Pacho), który biorę? od ok. miesiąca.
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 24-06-2007, 14:46

Pani przypadek jest dowodem teorii, że sprawny system odpornościowy potrafi sobie poradzić z wszelkim dziadostwem i nie ma potrzeby na każdą chorobę szukać innych leków, czy zabijać pasożyty, bo to droga prowadząca donikąd. Wystarczy tylko go wspomóc cebulą (ją stawiam na planie pierwszym), czosnkiem, tudzież balsamem kapucyńskim czy innymi naturalnymi specyfikami, a on już doskonale wie, jak umilić życie tym nieproszonym gościom, by się w końcu wynieśli.
→ Gratuluję sukcesu i dziękuję, że zechciała się Pani podzielić nim z innymi, przełamując wstyd, zupełnie nieuzasadniony w tym przypadku. Wszak nic, co ludzkie, nie jest nam obce.
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: Elowen 24-06-2007, 14:59

Tak tak, ja się również cieszę kawka, że napisałaś o swoich objawach. Teraz gdy mi się coś takiego przytrafi (bo nigdy nic nie wiadomo) to na pewno mniej się przerażę i spokojniej podejdę do tego "zjawiska". A poza tym, jeśli Mikstura Pana Słoneckiego (bo wątpię by była to zasługa Pau d'arco) tak wpłynęła na organizm, iż pozbył się on tylu różnych bardzo niebezpiecznych pasożytów, to jest to naprawdę niezbity dowód na doskonałość MO i na to, iż dzięki jej działaniu nasz organizm ma szansę uporać się z najbardziej niebezpiecznymi chorobami. Dlatego właśnie Twój przypadek bardzo podniósł mnie na duchu.

Mam nadzieję, że to odrobaczanie masz już w całości za sobą, bo to na pewno było okropne przeżycie. Pewnie nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić co przeżywałaś. Dużo zdrówka! Pozdrawiam.
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: kazof 24-06-2007, 16:14

Witaj kawko i także dziękuję Ci, że zechciałaś się podzielić i z nami na Forum swoimi doświadczeniami w oczyszczaniu. Trzymaj się cieplusio i zdrowo!
Właśnie pisałam w innym poście, że prawdopodobnie Twój ostatni etap oczyszczania zawdzięczasz działaniu Mikstury Mistrza, dzięki której organizm wzmocnić na tyle odporność (dwa lata to sporo posprzątała M.O.), że teraz zabrać się za pasożyty. W tym czasie, a nie innym, bo do tego dojrzał. Wcześniejsze próby, m.in. z zapperem nie powiodły się, czyż nie? Więc to działa, bez względu na zastosowanie dodatkowych metod walki z pasożytami , albo te inne metody zadziałają DOPIERO PRZY właściwie WYSOKIEJ ODPORNOŚCI - kropla drąży skałę .... Pozdrawianki, także dla Mistrza.
Ps. Grzegorzu, mam nowe pytanka w poprzednim poście do Ciebie.
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: Grzegorz 24-06-2007, 17:12
Uff, dopiero wróciłem z pracy, a tu taki wątek się rozwinął. Odnośnie zappera, to na tasiemca wręcz ten ze stałą częstotliwością jest polecany. Ale mała skuteczność wynika stąd, że nie penetruje on jelit, jedynie ścianki, i inne narządy powierzchniowo, warto go użyć choćby z tej przyczyny, że któryś tasiemiec może spróbować uciekać z jelit w inne części ciała.

Co do pH moczu, to zdania są podzielone, lekarze zaznajomieni z candida uważają, że mocz powinien być zbliżony do 7 ale nie większy. Moje osobiste doświadczenia mimo spełnienia porad żywieniowych (jedzenie, cytryny) Janusa nie przynoszą na razie efektu, u mnie poranne pH bywa ok. 5,5. W ostatniej rozmowie z lekarzem otrzymałem zalecenie, aby cały czas przyjmować proszek Alkala, właśnie testuję jakie dawki będą właściwe (można przesadzić). Wolałbym jednak, aby MO samo doprowadziło do jakiegoś wyrównania, choćby powyżej pH = 6.
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 24-06-2007, 18:14

Cytat: "Elowen"
Mam nadzieję, że to odrobaczanie masz już w całości za sobą

Chyba to nie jest najważniejsze. Najważniejsze, że system odpornościowy wziął się do roboty, a on doskonale wie, jak sprawę doprowadzić do końca. Mało tego – skoro system odpornościowy uporał się z takim zarobaczeniem, to z łatwością upora się z każdą próbą kolejnych intruzów! Dlatego ja bardzo niechętnie polecam leki, nawet naturalne. Wolę obserwować, jak system odpornościowy robi to sam. Wtedy mam pewność, że mogę na niego liczyć!

Przytoczę tutaj pewien cytat. Ciekawe, kto zgadnie, czyj.

„Choroby są procesem pozbywania się toksyn z organizmu. Symptomy są naturalną ochroną organizmu. Nazywamy je chorobami, lecz w rzeczywistości leczą choroby. Wszystkie choroby mają jedną przyczynę, choć objawiają się w różny sposób, w zależności od miejsca, w którym występują”.
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: kawka 24-06-2007, 20:24
Mistrzu,

Jak miewam, to Pana słowa.

Wszystkim dziękuję za życzenia zdrowia oraz porady i wzajemnie życzę Wam Wszystkim Kochani dużo zdrowia i cierpliwości. Dołączam buziaczki. Nie ukrywam, że, tak jak napisała Elowen, miałam opory, żeby napisać na naszym Forum o tym wszystkim co mi się "przytrafiło", ale przełamałam się i teraz w razie czego służę pomocą.

Dla Mistrza specjalne ukłony.
Kawka
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: jagoda47 01-07-2007, 12:41

Naprawdę zrobiłaś kawał dobrej roboty, dzieląc się z nami twoimi kłopotami. Dzięki temu, że tak obrazowo opisałaś co z Ciebie wychodzi, to moja młodzież płci męskiej, jeszcze chętniej pije MO i namawia swoje dziewczyny do picia mikstury, bo do tej pory to tylko ja mówiłam a one słuchały. Dzięki i pozdrawiam
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: Zbigniew Osiewała (Zibi) 02-07-2007, 16:15

Witam ! Dr Janus nie zaleca  raczej tych proszkow alkalizujacych. Ja rowniez mialem pewne problemy , po zasosowaniu proszku dra Auera. Dr Janus  wspominal kiedys, ze w przypadku infekcji grzybiczej, po zastosowaniu proszku danego, moze dojsc do rozsiania  po roznych organach przodu pokarmowego tej infekcji. W zwiazku z czym najbezpieczniej jest zastosowac sok z cytryny. Sok ten lokalnie dobrze zakwasza srodowisko, a po calkowitym spaleniu - ogolnie dziala alkalizujaco na organizm, tj. po spaleniu w popiele mozna znalezc w wiekszosci substancje alkalizujace. Uniwersalnosc dzialania soku cytrynowego jest  wysmienita na oczyszczanie.

[ Dodano: 02-07-2007, 17:19 ]
ps. Byla to odpowiedz dla Grzegorza  na jego post. z dnia 24.06. 2007 r. z godz. 18.12
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: Grzegorz 02-07-2007, 17:44

Dlatego właśnie twierdzę, że zdania są bardzo podzielone w tej kwestii, brak tu decydującego autorytetu, przykładowo Josef Jonas, specjalista od candida albicans, tak napisał o cytrynie:
"Przypomnę, że np. niedojrzale owoce ze względu na zawartość kwasu szczawiowego należą do grupy pokarmów kwasotwórczych, podobnie jak cytryny. Wolny kwas cytrynowy musi być neutralizowany przez organizm wapniem ze źródeł własnych, a więc w konsekwencji działa niekorzystnie jako pokarm kwasotwórczy. To jest powód, dla którego nie powinno się podawać dzieciom większych ilości kwasu cytrynowego lub kwaśnych pomarańczy. Zubożają one ich organizm o wapń, na którego niedobór dzieci są niezmiernie wrażliwe. Naukowcy doszli do wniosku, że sok z dwu cytryn może nawet spowodować śmierć małego dziecka, podobnie jak większa ilość octu może spowodować zgon dorosłego człowieka."

Może Pan Józef jest w stanie podać jakąś rozsądną kontrę?

Właśnie Jonas, jak i dr Clark polecają owe proszki. A ja wyraźnie napisałem, że mimo długiego stosowania soku z cytryny i grejpfruta (z dodatkiem soków warzywnych, też alkalizujących) nie uzyskują skutku, dieta też obfituje w przewagę produktów zasadotwórczych i nic.
« Ostatnia zmiana: 09-04-2009, 06:42 wysłane przez Pablo » Zapisane
Pablo
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
MO: 21-08-2006
Skąd: Wielkopolska
Wiadomości: 390

« Odpowiedz #1 : 31-03-2009, 19:07 »

Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: kawka 02-07-2007, 20:22

Mistrzu!!
Byłam dzisiaj u lekarza specjalisty chorób zakaźnych i pasożytniczych. Potwierdził on, że istotnie zastosowane oczyszczanie przewodu pokarmowego za pomocą mikstury mogło pomóc mi w uwolnieniu się od pasożytów. Dlaczego? Ponieważ np. tasiemiec nie był w stanie przyssać się do ścian jelit właśnie z powodu codziennego jej stosowania, a także szybszego pasażu. Poza tym system immunologiczny mógł zadziałać sprawniej.

Lekarz zapytał mnie, czy jestem alergiczką. Gdy potwierdziłam, że mam atopowe zapalenie skóry dłoni, był już pewien, że to efekt działania systemu immunologicznego na obecność pasożytów i ich toksyn w przewodzie pokarmowym. Taka pokrzywka utrzymuje się nawet do 3 miesięcy po pozbyciu się pasożytów, gdyż tyle czasu trwa wyhamowanie systemu immunologicznego.

Mam skierowanie na badania w kierunku pasożytów. Lekarz nie zalecił mi żadnej kuracji lekami farmaceutycznymi. Wygląda na to, że uwolniłam się całkowicie od pasożytów.

Pozdrawiam Mistrza i Wszystkich trzymających za mnie kciuki.
Kawka
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: Gosiek 02-07-2007, 22:44

Ech, Kawka, zazdroszczę Ci. Też chciałabym się pozbyć paskudztw z mojego organizmu, a tu nic. Dobrej nocy życzę.
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: kawka 19-07-2007, 19:09

Mistrzu
Zrobiłam 3-krotne badanie kału na pasożyty. W żadnym nie stwierdzono jaj robaków jelitowych ani cyst lamblii. Kolejne mam zrobić za ok. 3 tygodnie, bo tyle czasu trwa cykl rozwojowy pasożytów, m.in. tasiemca. Mam pełne zaufanie do otrzymanych wyników, ponieważ laboratorium wykonujące te analizy - Szpital Zakaźny w Warszawie - uznawane jest za jedno z najsolidniejszych w stolicy.

Serdecznie Pana pozdrawiam i dziękuję za wspaniałą Miksturę
Kawka
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: polimeraz 06-08-2007, 07:55

Więcej na temat pasożytów układu pokarmowego i innych sposobów pozbywania się ich można przeczytać w książce Gienadija Małachowa "Życie bez pasożytów". Autor proponuje pozbycie się robali za pomocą urynoterapii. Ja co prawda nie zdecydowałbym się na to (pewnie gdybym musiał to bym się zdecydował), bo po pierwsze nie wiem czy je mam a po drugie stosuję MO, ale warto tą książkę przeczytać żeby wiedzieć co w trawie piszczy.
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: koks23 29-11-2007, 00:00

Hehe, niesamowite i ciekawe.
Jesli chodzi o proszki zasadowe to uwazam ze to jest nastepny podstepny marketing farmaceutow. Z tego co sie orientuje to pasozyty w duzej przewadze zakwaszaja organizm tak iz organizm nie jest w stanie przywrocic tej rownowagi. Wiec po jakiego licha uzasadawiac sie majac nadal w sobie te swinstwo.
Ale strasznie zaciekawil mnie efekt dzialania takiej mikstury po takim okresie.
Pewno z lewatywami bylby to szybszy okres.
W ogole podziwiam sama zasade dzialania mikstury. Bardzo sprytne.

Niestety w moim przypadku sie nie sprawdzila. Ale to z mojej winy. Nie bylem tak wyrwaly.
szukalem, szukalem az w koncu znalazlem. I moge sie pochwalic.
Praktycznie wiekszosc robakow i candid mozna wywalic w przeciagu krotkiego okresu.
Wielu osobom udaje sie od 2 tygodni do miesiaca z zastosowaniem programu Nadiezdy Siemionowej. Jesli ktos ma chroniczna candide ktora trwa juz dlugo to niestety wymaga to wiekszego okresu czasu.

I slusznie Pan Slonecki radzi by pic przez dluzszy okres. Niestety to dla wytrwalych.
Mam ta ksiazke Siemionowej i tam ona pisze ze candide jest bardzo ciezko wyleczyc bez zabicia pozostalych pasozytow. I ze jak sie zabije pozostale pasozyty to wtedy z zastosowaniem krzemu candida szybko sama znika. Bardzo ciekawe.

Problemem pasozytow interesuje sie juz od dawna i uwazam ze najwiecej o pasozytach to wie Clark i Siemionowa. I ja bym bazowal u samego zrodla. Malachow to wszystko pospisywal od Clark jak sam przyznal sie do tego i od Siemionowej.
Wydaje mi sie ze nie wsytarczy tylko picie samego alocitu. Chociaz mojej mamie pomogl a mi nie.
Przeszedlem u Tombaka, Malachowa, Clark i wszystko bez rezultatow. Moze mialem pecha.
Dopiero efekty widze przy Siemionowej.
A co Wy o niej myslicie?
Tutaj znalazlem przeglad programow oczyszczania
http://www.igya.pl/oczyszczanie/przeglad_programow_oczyszczania.html

W ogole ciekawa stronka, a po tym filmie to az spac nie moglem. brrrr
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: Dagles 29-11-2007, 21:48

Koks, filmu nie obejrzałam, nie mam odwagi. Jeszcze po Twojej recenzji. Poczytałam na stronie o tej szkole zdrowia. Bardzo mnie zaciekawiło!!
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: koks23 29-11-2007, 23:47

Hehe, odwaga przyjdzie z czasem
Szkola zaciekawila? Ja obserwuje ze teraz jest szal na ta ksiazke przed swietami.
W ogole zyjemy w jakims ciemnogrodzie. Pierwsza normalna dla mnie ksiazka ktora mi oczy otworzyla to Clark. Dlugo dlugo nic i teraz Siemionowa. Tam gdzie mialem wiele pytan i nikt mi nie byl w stanie dac odpowiedzi po tej lekturze wszystko sie ulozylo w ladna lamiglowke.
Z ksiazki Pana Sloneckiego tez przyznam troche skorzystalem.
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: Alicja 30-11-2007, 11:01

Koks, dzięki za link, Świetny ten film! Dagles, nie obawiaj się, ja też nie lubię drastycznych scen, ale to można spokojnie obejrzeć, nie ma krwi. A przemawia do wyobraźni. I potwierdza to co tu mówimy. Odporność przede wszystkim! Mnie takie publikacje mobilizują do dbania o swój organizm, bo z natury nie jestem zdyscyplinowana. Więc jak ktoś potrzebuje motywacji -  to tu ma na pewno.
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: kawka 30-11-2007, 11:04

Bardzo ciekawa strona.
Zdecydowałam się obejrzeć zamieszczony na niej film "Pasożyty wewnątrz nas". Ponownie przeżyłam horror jak w momencie swojego oczyszczania. Teraz widzicie na własne oczy przez co przeszłam.

http://www.igya.pl/ciekawostki_parazytologiczne/pasozyty_wewnatrz_nas.html
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: Alicja 30-11-2007, 11:11

Tobie dobrze, Kawka, wiesz że z Ciebie to już wyszło. Czy czujesz się zauważalnie lepiej? Powiedz, jeśli masz chwilkę czasu, czy jakieś objawy które towarzyszyły Ci przedtem, zniknęły po oczyszczeniu?
Pozdrowionka
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: Shpeelka 30-11-2007, 11:41

Cytat:
„Przytoczę tutaj pewien cytat. Ciekawe, kto zgadnie, czyj.
Choroby są procesem pozbywania się toksyn z organizmu. Symptomy są naturalną ochroną organizmu. Nazywamy je chorobami, lecz w rzeczywistości leczą choroby. Wszystkie choroby mają jedną przyczyn, choć objawiają się w różny sposób, w zależności od miejsca, w którym występują.”

Mysle, ze te slowa panie Jozefie naleza do Johna Tilden'a

A filmik porazajacy. Nic tylko pic miksture.
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 30-11-2007, 11:48

Cytat:
„Mysle,ze te slowa panie Jozefie naleza do Johna Tilden'a”

No, to teraz wiem, że walenie głową w mur nie ma żadnego sensu. Dzięki, że otworzyła mi Pani oczy.
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: Alicja 30-11-2007, 11:52

Przecież to Hipokrates.
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: Shpeelka 30-11-2007, 11:54

Zle sie wyrazilam, slowa nakleza do Hipokratesa, ale walkowal to Tilden stad mi utkwilo jego nazwisko.
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: kawka 30-11-2007, 12:35

Alicja,
Najbardziej spektakularnym objawem oczyszczanie z pasożytów było niemal całkowite wyleczenie z podobno nieuleczalnego azs, które miałam wiele lat na obu dłoniach. Zmiana na jednej ręce jest co prawda jeszcze widoczna, ale malutka i nie dokuczliwa (w domyśle nie swędzi okropnie jak dawniej).

Poza tym nie mam bólów głowy, które dawniej dokuczały mi często, dobrze śpię, w ogóle się nie przeziębiam (odpukuje w niemalowane drewno), znikło zapalenie spojówek, nadal jestem osobą dość wrażliwą, ale o wiele spokojniejsza. No i sporo przytyłam. Może właśnie dlatego, że nie dzielę się z nikim jedzonkiem. Ale równie dobrze nadwaga może wynikać z leczenia niedoczynności tarczycy. Sama nie wiem...

Zauważyłam parę dni temu, zmiana na ręku zaogniła się momentalnie, gdy wypiłam kawę ze spienionym mlekiem. Mleka nie piję od dawna, jeżeli już to używam śmietankę. Prawie natychmiast po tym mleku  ręka mnie swędziała i lekko łuszczyła się skóra. Objaw jednak po jednym dniu sam przeszedł, obyło się bez żadnego smarowania maściami.
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: Alicja 30-11-2007, 14:43

Dzięki kawka. Ja mam bóle głowy bardzo dokuczliwe, aczkolwiek od kiedy piję MO coraz rzadsze. Na azs cierpiałam wiele lat, wiem co to jest. Nigdy nie wiedziałam, czemu minęło. Teraz wiedząc to, co wiem, myślę, że moja odporność wzrosła i zwalczyłam zarazę - cokolwiek to było. Wyleczyłam się po tym, jak wyprowadziłam się z zimnego i wilgotnego mieszkania rodziców, zmieniłam styl odżywiania i zaczęłam regularnie uprawiać sport. Tylko bóle głowy jeszcze czasem mnie męczą. Ale jestem dobrej myśli.
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: kawka 30-11-2007, 18:57

Alicja, u mnie do wyleczenia dokuczliwej alergii przyczyniło się picie Mikstury J. Słoneckiego, kuracja dr Janusa plus oczywiście dieta. Co do tego mam 100 procentową pewność.

Życzę ci pozbycia się bólów głowy i cieszenia się pełnią zdrowia.
Kawka
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: Alicja 30-11-2007, 21:20

Dzięki, Kawka. Też mam nadzieję i oczywiście to wszystko co i Ty stosuję. A powiedz jeszcze, czy dietę stosowałaś bardzo rygorystyczną jak dla kandydowców, czy bardziej zasady zdrowego odżywiania?
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: lolek 30-11-2007, 21:40
Przepraszam bardzo ale chodzi mi o filmik. O jakim filmie mowa i gdzie można go zobaczyć? Serdeczne dzięki.
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: Dagles 30-11-2007, 21:42

http://www.igya.pl/oczyszczanie/przeglad_programow_oczyszczania.html Daj znać jak było.
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: kawka 30-11-2007, 21:55

Alu, stosowałam rygorystyczną dietę I etapu, dłużej niż inni z racji zaawansowanej choroby tarczycy, bo przez kilka miesięcy. Niektórym wystarczyło kilkutygodniowe trzymanie diety I etapu. Naprawdę można się do niej przyzwyczaić i polubić, zwłaszcza surówki i różnego rodzaju sałatki oraz chleb razowy. Przyznam się, że przed poznaniem zasad diety dr Janusa jadłam bardzo mało jarzyn. Gdy po kilku miesiącach nie jedzenia absolutnie żadnych słodyczy  czy słodkich owoców, spróbowałam gorzkiej czekolady, ta wydała mi się ogromnie słodka. Na diecie I etapu bardzo schudłam.

Teraz z kolei mam niedoczynność tarczycy i problem z nadwagą. Stosuję dietę niskowęglowodanową rozdzielną, aby pozbyć się nadmiaru kilogramów, i zasady zdrowego odżywiania się.

Lolek, film znajdziesz na stronie http://www.igya.pl/ciekawostki_parazytologiczne/pasozyty_wewnatrz_nas.html
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: lolek 30-11-2007, 22:13

Dagles, dziękuję bardzo. Szczerze mówiąc film nie wywarł na mnie wrażenia. Wszystko to opisane jest w książce H. Clark.
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: evaa8 30-11-2007, 23:19

Film jest całkiem do przełknięcia. Spodziewałam się czegoś gorszego. Dagles - bez obawy. Każdy go powinien obejrzeć.
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: Dagles 02-12-2007, 14:10

Ludzie. Obejrzałam film... Macie stalowe nerwy... po tej operacji na sercu wymiękłam  i tylko słuchałam lektora. Czy ja tylko taka wrażliwa? Koks pozbyłeś się wszystkich robali?
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: piotrb111 02-12-2007, 20:46

Ja przeżyłem bez problemu, nawet ta operacja była ciekawa. Obejrzałem cały film i może się pochwalę, ale nawet jadłem przy tym. Może się kurde na chirurga nadaję?
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: Dagles 02-12-2007, 21:03

Na 1000% ... Mnie wszystko potem się ruszało pod skórą ... A jak zobaczyłam tą piętę z robalami to juz był max.
Zamówiłam sobie książkę. Zobaczymy co mi to da.
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: Pablo 14-12-2007, 11:16

Trochę uporządkowałem w tym temacie. Dalszą dyskusję dotyczącą badań i książki Siemionowej proszę prowadzić tutaj → http://mikstura.kei.pl/forum/postlink/15650.htm#15650
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: kawka 17-12-2007, 15:00

Słuchajcie Moi Drodzy, trochę profilaktycznie, trochę pod wpływem obejrzanego filmiku o robalach, wzięłam przez 3 dni Vermox w dawce zalecanej  w leczeniu inwazji mieszanej wielu gat. pasożytów jelitowych, tj. owsików, włosogłówki ludzkiej, glisty ludzkiej, tęgoryjca dwunastniczego oraz tęgoryjca amerykańskiego. Wcześniej podjadłam sobie sporo pestek z dyni. Tym razem nic się nie pokazało. Jestem więc naprawdę chyba oczyszczona z pasożytów. Najwyraźniej organizm z pomocą Mikstury sam poradził sobie z nimi.

Mistrzu! Jak pięknie sypie śnieżek na naszym Forum.
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: Grażyna 17-12-2007, 21:41

Poczytaj, Kawko, co wynalazłam w necie na temat meandrów leczenia robaczyc:
http://mikstura.kei.pl/forum/postlink/16058.htm#16058
a zwłaszcza to:
Niesamowity tekst doświadczonej lekarki – parazytologa:
http://erodzina.pl/viewtopic.php?t=5391
Miałaś dużo szczęścia. W wielu przypadkach nawet suchy uporczywy kaszel może być od pasożytów.
W każdym razie gratuluję.
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: kawka 17-12-2007, 22:00
Dzięki Grażynko za lekturę.

I kichanie też.
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: Grażyna 17-12-2007, 23:37

Właśnie, kto by pomyślał. A miałaś? Bo ja tak czasem kicham, chociaż kataru nie miewam. To może jednak mam pasażerów...  
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: kawka 18-12-2007, 09:53

Grażynko,  czasami kicham, ale rzadko.  Jak chyba każdy.  

Widzę, że bardzo przejmujesz się ewentualnymi "pasażerami na gapę". Może wcale nie potrzebnie. Masz jakieś uzasadnione objawy? Aby się niepotrzebnie nie stresować może zrób badanie, które zaleca dr Janus. Albo jeszcze lepiej skup się na poprawie odporności i usuwaniu toksyn, bo z resztą sam organizm sobie poradzi. Wiem, że wiele osób latami leczy się i ciągle ma pasożyty.

Jeszcze tylko zażyję  delikatny środek przeczyszczający na zakończenie kuracji Vermoxem. Mam nadzieję, że nic nie "odkryję". Oby!  
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: Grażyna 18-12-2007, 19:13

Nie, Kawko, Twoje wnioski co do mnie poszły w innym kierunku. Za to w meritum się zgadzamy.
Nie przejmuję się pasażerami i nie będę robiła badań. Z jednej strony martwię się o małych pacjentów, u których objawy mogą zarówno wskazywać na przeziębienie, infekcję itp., co na robaczyce, a dziecko jest tak wrażliwe - jak to rozpoznać. Z drugiej - chodzi mi właśnie o objawy.
Statystyki pokazują, że 98% (podaję za dr Sułkowskim) zgłaszanych dolegliwości dotyczy 200 chorób, ale tylko 18 zgłaszanych objawów. W tej sytuacji diagnoza jest sztuką.

Wniosek: należy dbanie o zdrowie sprowadzić do dbania o zdrowie. Inaczej mówiąc: do zapobiegania - Mikstura oczyszczająca, zakraplanie, rozsądne odżywianie, ruch, równowaga psychiczna. Jeśli już wystąpią dolegliwości - konkretne objawy u konkretnego pacjenta, należy w miarę możności sięgać po naturalne środki (w tym homeopatyczne), a nie szukać chorób. Takie podejście sprawdza się lepiej, niż alopatia, która truje (np. pasożyty), niszczy (wirusy, bakterie), tłumi (ból), hamuje lub pobudza (wydzielanie).
« Ostatnia zmiana: 09-04-2009, 06:43 wysłane przez Pablo » Zapisane
Pablo
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 37
MO: 21-08-2006
Skąd: Wielkopolska
Wiadomości: 390

« Odpowiedz #2 : 31-03-2009, 19:08 »

Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: iwona 77 19-12-2007, 11:11

Dokładnie! Ja po tym filmie trochę źle spałam, ale my na tym forum mamy inne spojrzenie na zdrowie przecież. Ciągłe odrobaczanie (i myślenie o tym) może być udręką - lepiej skupić się na zdrowiu. Tym bardziej, że jedni mają glistę, inni owsiki, no są i tacy co wszystko na raz - dlaczego - bo różna jest odporność. Przecież jaj pasożytów jest mnóstwo wokół nas, a trując pasożyty, szczególnie chemicznie trujemy też samych siebie. Na tym filmie np. wyleczenie pasożytów chemioterapią - może za parę lat ten facet umrze na coś jeszcze gorszego.... Ten film raczej był dla lekarzy konwencjonalnych - może niedługo regułą będzie odrobaczanie przy każdej wizycie lekarskiej lekami chemicznymi, tylko ciekawe kiedy te leki przestaną na pasożyty działać. No po prostu nie dajmy się zwariować takimi filmami. Zdrowy organizm sam się pozbędzie lokatorów. Trzeba cierpliwie dbać o swoje zdrowie.... no nie mówię, że to łatwe, ale nie ma innej drogi.
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: Dagles 19-12-2007, 11:34

Mam nadzieję, ze organizm jest w stanie sam pozbyć się pasożytów. A czy istnieje możliwość, że nie jest i nie będzie? 
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: iwona 77 19-12-2007, 14:30

Jeszcze niedawno myślałam ze pasożyty to główny wróg. Dopóki tu nie trafiłam już zastanawiałam się - jaki sens jest odrobaczania się (szczególnie lekami chemicznymi) - skoro nie  żyjemy w sterylnym świecie - co z tego, że przetrzepią i wypiorą cały dom (takie są zalecenia przy odrobaczaniu) skoro dzieci zaraz pójdą do przedszkola, ja do pracy i cały wysiłek na marne. No i świtało mi - dlaczego właśnie my coś podłapaliśmy, dlaczego właśnie to (u nas glista). Tu znalazłam odpowiedź - wzmocnić odporność, a w międzyczasie populacja się zmniejszy przez MO, zdrowe odżywianie itd. - jak pisała Grażynka.

Odkrycie, że pasożyty są w nas uważam teraz za truizm - wątpię, żeby ktoś był od nich wolny - nie mają ich ludzie w 100 % zdrowi tj. odporni i na pasożyty (też candidę) i na inne świństwa. Pijąc MO, zdrowo jedząc naprawdę każdego dnia jesteśmy coraz zdrowsi i pasożyty nas nie zjedzą - to my powoli zjadamy je (no tak - można nic nie zobaczyć jak strawimy to i owo). No ja tak to widzę - przecież źródło chorób jest w nas. 

Myślałam o tym , żeby raz na jakiś czas spróbować naturalnie się przeleczyć (zioła) i wtedy organizm przejdzie na jakiś wyższy stopień odporności (jak już pasożyty są też ponoć odporność obniżają) i już ich nie złapiemy. Ale exodus pasożytów bez tych specjalnych ziół (jak u Kawki) daje niemal 100 %, że nie wrócą. To dopiero luksus. Ja nie lubię się martwić i nie zamierzam - żyję, śmieję się - panuję nad nimi, a z czasem całkiem ich wyproszę.
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: koks23 19-12-2007, 16:30

Przepraszam, nie obraźcie się. Mam wrażenie że niektórzy nie wiedzą co piszą.
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: Pewu 19-12-2007, 17:16

Ja niestety czytając kilka wątków na tym forum, zasiałem sobie ziarnko niepewności odnośnie pasożytów, zastanawiam się, czy moje ciągłe gazy nie są spowodowane przez nie.
Na razie nic z tym robić nie będę, tylko cały czas wzmacniam się MO, nie mam wiedzy na temat pasożytów, walki z nimi, błędów których nie należy popełniać.
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: Grzegorz 19-12-2007, 18:09

Do koks23:
Może zacznij od pierwszego wpisu w tym temacie, to Ci powinno dać do myślenia, a później oceniaj inne wpisy. Wiem, że jesteś pod wrażeniem Siemionowej, ale czytając jej książkę trudno nie oprzeć się wrażeniu, że ona jest szalona, czy też nawiedzona. Jej zdania i chaos panujący w książce mogą wskazywać na to, że cierpi na braki koncentracji i inne zaburzenia o charakterze maniakalnym. Te wszystkie odniesienia do Boga wyrwane z kontekstu, ciągłe powtórzenia zdań, samochwalstwo itp.

Nie przeczę, że dąży do znalezienia z jej punktu widzenia najlepszych metod dojścia do zdrowia, zamyka się jednak na wiedzę "naukowców" z jej rejonu świata, czyli ludzi z byłego ZSRR, ja każdego dnia stykam się z takimi właśnie naukowcami z tych rejonów i wiem, że to nie są dobre wzorce wiedzy.

Podaje ona wiele słusznych porad odnośnie pozbywania się pasożytów, życia bliżej z natury, ale obsesyjne zachowania dotyczące higieny osobistej (sterylnego  świata) się nie sprawdzają, co udowodnił Michael Jackson.

Dobrą sprawą jest (na starcie drogi do zdrowia, gdy nie ma się już sił czekać na powolną poprawę) wspomożenie organizmu w trudnej sytuacji przez oczyszczenie jelit, pozbycie się pasożytów, ale długoterminowo to układ odpornościowy powinien zadbać o zdrowie. A tu akurat MO przychodzi z pomocą. Obyśmy nie dożyli tak zanieczyszczonych czasów, że MO będzie zbyt słabe.
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: Grażyna 19-12-2007, 18:38

Pewu, z tego co pamiętam, pijesz 2-3 koktajle dziennie (a w nich owoce). Jeśli do tego dochodzi 1,2 porcje kasz lub innych posiłków węglowodanowych (pieczywo?), co jakiś czas naleśniki (6-7 łyżek mąki z tego co opisałeś), ciasteczka owsiane z bakaliami, czasami parę kosteczek czekoladki, to mamy przyczynę gazów - trochę za dużo ww, chyba kosztem białka. Przy tym wiele suplementów także powoduje gazy - zwłaszcza probiotyki, a już czosnek to gazowanie na maxa. Może też, podobnie jak ja, nie tolerujesz fruktozy lub innego cukru, może białka z sera. Nie twierdzę, że źle jadasz, gdyż zorientowałam się, że przywiązujesz do tego wagę. Ale może mała korekta by się przydała.
Jednak możliwości posiadania pasożytów nie da się wykluczyć. W dziale homeopatycznym wpisałam linki do ciekawych tekstów o pasożytach.
I podsumowanie, które do mnie przemawia:

Cytat:
„Dobrą sprawą jest (na starcie drogi do zdrowia, gdy nie ma się już sił czekać na powolną poprawę) wspomożenie organizmu w trudnej sytuacji przez oczyszczenie jelit, pozbycie się pasożytów, ale długoterminowo to układ odpornościowy powinien zadbać o zdrowie.”

Do Wszystkich: czy słyszeliście o użyciu olejku pichtowego (w wersji do użytku wewnętrznego) przeciw pasożytom?
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: kawka 19-12-2007, 20:50

Grażynko,
http://www.natura.logonet.pl/html/pichta.html
Tu znalazłam wzmiankę na temat użycia wewnętrznego olejku pichtowego w leczeniu pasożytów przewodu pokarmowego - lamblii, paciorkowców i Escherichi coli (pałeczki okrężnicy).
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: iwona 77 19-12-2007, 21:29

Cytat:
„Przepraszam, nie obraźcie się. Mam wrażenie. że niektórzy nie wiedzą co piszą.”

Ja się nie obrażę, bo wiem co piszę i co chcę napisać.

Kiedyś wrogiem były zarazki, teraz pasożyty. Nikt się tylko nie zastanawia dlaczego tego dopadł taki pasożyt a innego inny. Siemionowa myśli, że odkryła Amerykę - pasożyty były, są i będą. Ci co zdrowo żyją na pewno pozbędą się takich lokatorów. Ludzie latami tępią pasożyty a one ciągle wracają - nie wpadną na to, że nie tędy droga. Gleba jest wszystkim - nie ja to powiedziałam.
A jak ktoś chce niech bezustannie się odrobacza, szoruje, myje, dezynfekuje.
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: Grażyna 19-12-2007, 21:37

Dziękuję, Kawko. Chodziło mi raczej o stosowanie wewnętrzne i czy ktoś stosował w robaczycy. Nie ryzykowałabym zakraplania bez rozcieńczenia w oliwie. To bardzo silny środek.
Stosowałam kiedyś ten, ale był wtedy inaczej opakowany http://www.laboratorianatury.pl/produkt.php?id=6
Tu jest ciekawie http://www.jroik.manpol.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=518
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: kawka 19-12-2007, 23:22

Grażynko, w linku, który podałam, jest dawkowanie wewnętrzne olejku pichtowego w robaczycy.
"Do użytku wewnętrznego. Dawkowanie: 5-6 kropli wymieszać ze 100 ml zimnej wody, pić 3 razy dziennie 30 min. przed posiłkiem. Dawkowanie można zwiększyć do 30 kropli. Producent olejku ostrzega przed możliwymi reakcjami alergicznymi.
Pa pa
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: arcus 20-12-2007, 08:41

Ktos wspominal o ziolowym leku Vernicadis. Faktycznie na innych forach pisza, ze jest skuteczny na wszystkie typy robakow i nie ma skutkow ubocznych. To ma sens by sie pozbyc pasozytow na poczatku, co przyspieszy proces leczenia grzybicy. Pozniej zas stosujac MO, racjonalne odzywianie, suplementy organizm wzmocni sie na tyle , ze pasozyty nie beda nas zasiedlac.
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: Pewu 20-12-2007, 10:22

Grażyna, założyłaś o mnie kartotekę? Wiesz naprawdę dużo, jakie rzeczy jadam bądź jadałem, bo troszeczkę u mnie się pozmieniało.
Koktajle pije od niedawna,  tak jak pisałaś 2-3 dziennie tylko, że daje naprawdę niewielką ilość owoców, a jeżeli piję 3 koktajl to jest to już koktajl cytrynowy.
Kasze bądź ryż tylko 100g i to nie codziennie, zależnie od tego czy w dany dzień jem pieczywo (sięgam po nie już sporadycznie), ciasteczek nie robiłem już dawno (ale na święta sobie przygotuję), czekoladę też odstawiłem, a białka staram się spożywać sporo (codziennie jakieś mięsko, jajka, troszkę twarogu).
Zawsze sądziłem, że probiotyki będą pomagać na wzdęcia, a tu jednak powodują gazy?
Teksty o pasożytach już przeczytałem, i chyba dla świętego spokoju nie powinienem tego więcej robić.
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: Grażyna 20-12-2007, 10:23

Faktycznie, Kawko, z pośpiechu popatrzyłam tylko w tabelki. Dziękuję.
Wczoraj nawoniłam cały pokój dzienny tym zapachem. Mimo że drzwi nie ma, to jak rano weszłam do tego pokoju, pachniało mocno. Olejek się trochę przeterminował, więc do picia kupię świeży, ale do aromaterapii się nadaje.

Arcusie, przed zastosowaniem leku radzę poczytać http://mikstura.kei.pl/forum/topics38/2253.htm a zwłaszcza ten artykuł z forum http://erodzina.pl/viewtopic.php?t=5391
Okazuje się, że niewłaściwa kolejność tępienia robali ma duże znaczenie.
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: Grażyna 20-12-2007, 10:38

Cytat:
„Zawsze sądziłem, że probiotyki będą pomagać na wzdęcia, a tu jednak powodują gazy?”

U mnie np. Fisioflor powodował gigantyczne reakcje gazowe. Teraz biorę Bion3 i jest ok. ProBacti 4 też był spoko. Czy to znaczy, że one mi służą, a tamten nie, trudno powiedzieć. Na logikę - jeśli coś nie powoduje niekorzystnych reakcji - powinno być dobre. Jednak po doświadczeniach z MO nie jestem już taka pewna. Eeech, żeby tak człowiek wiedział.
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: Pewu 20-12-2007, 11:00

No właśnie, żeby tak człowiek wiedział co z diety powoduje komplikacje, czy dane objawy to efekt oczyszczania czy czegoś innego, czy uderzenia ciepła i nadmierna potliwość spowodowana jest candidą czy pasożytami.
Na tych drugich, będę musiał chyba jednak poddać się jakiejś naturalnej kuracji, tylko brak mi wiedzy, normalne badania na obecność pasożytów nie opłaca się robić a badań aparatem mora nie ma w moim pobliżu.
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 20-12-2007, 11:08

Cytat:
„jest candidą czy pasożytami”

Candida (grzyb) jest pasożytem.
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: koks23 21-12-2007, 00:23

Może i ja czegoś nie rozumiem. Ale naprawdę nie potrafię zrozumieć jak organizm może zabić większego pasożyta. Nie mogę zrozumieć jak MO ma być panaceum jak się ma w głowie pasożyty. Znam ludzi którzy cały czas dbają o swoją odporność, nie tylko poprzez MO i efektów nie mają. Więc o co tu chodzi? Dlaczego przez tyle czasu organizm nie wyrzuca i nie zabija tych robaków?
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: Shpeelka 21-12-2007, 11:01

Zeby pasozyt mogl sie zagniezdzic potrzebuje odpowiednich warunkow, ktorych mu zdrowy organizm nie stworzy. Mysle, ze jesli nawet zjemy cos, co zawiera jakies pasozyty to organizm sie go pozbedzie. Przeciez o to w stosowaniu Mo chodzi, zeby organizm doszedl do rownowagi i sam zaczal pracowac tak, by poradzil sobie z intruzem.
Dla mnie przyklad Kawki jest wystarczajacy , by wierzyc w sile obronne organizmu.

Cytat:
„Znam ludzi którzy cały czas dbają o swoją odporność, nie tylko poprzez MO i efektów nie mają.”

Jak dlugo stosuja MO? i czy stosuja zasady zdrowego zywienia itp?

Cytat:
„Dlaczego przez tyle czasu organizm nie wyrzuca i nie zabija tych robaków?”

Tyle, to znaczy ile? wiesz, pewnie sie powtorze, ale ja mysle, ze skoro latami zaniedbalo sie organizm, to nie mozna po np roku wymagac cudow.
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: Mistrz 21-12-2007, 12:13

Jeśli na ścianie naszej sypialni pojawi się grzyb, to nie wystarczy zamalować go jedną z tych nowoczesnych farb, i wszystko w porządku. Może nawet nie będzie go widać, ale on wciąż będzie produkować zarodniki, które w nadmiarze mogą okazać się niezwykle niebezpieczne dla naszego zdrowia, zwłaszcza w przypadku osłabienia odporności. Ludzie mieszkający w zagrzybionych pomieszczeniach czasami są pozornie zdrowi, ale każde przeziębienie potrafi rozłożyć ich na wiele tygodni, i nijak do zdrowia nie potrafią dojść.

Trucie grzyba silnymi środkami chemicznymi zagraża zatruciem, zaś środki naturalne powodują tylko chwilowy zanik grzyba, który po jakimś czasie i tak się pojawi, już odporny na ów naturalny środek. Wtedy trzeba poszukać innego, skutecznego środka, i tak można w nieskończoność.

Skucie tynku i położenie nowego na jakiś czas zamaskuje grzyba, ale przecież on i tak będzie w ścianie i będzie nam szkodzić, tylko że niewidocznie.

Jedynym sposobem rzeczywistego pozbycia się grzyba jest wyeliminowanie warunków niezbędnych do jego rozwoju. Czasami jest to uszczelnienie rury wodociągowej bądź kanalizacyjnej, czasami jej wymiana, a czasami remont fundamentów budynku, gdyż tamtędy grzyb otrzymuje niezbędną mu do życia wilgoć. Po taki zabiegu grzyb zanika samoistnie.

Podobnie rzecz ma się z naszymi pasożytami. W przypadku przewodu pokarmowego zasiedlają one patologiczny śluz i rozmaite nieciekawe zawartości stolca w czasie stosowania MO świadczą o pozbywaniu się przez organizm warunków sprzyjających pasożytom zasiedlanie przewodu pokarmowego. Następną koleją rzeczy mysi być exodus owych pasożytów, bo co by niby miały tam robić.

Gorzej rzecz ma się z pasożytami zasiedlającymi tkanki organizmu, bowiem w tym przypadku wyeliminowanie warunków niezbędnych do ich rozwoju jest równoznaczne z wymianą osłabionych komórek, a to musi potrwać.

Jednym słowem: należy dbać o zdrowie, a nie wyszukiwać choroby, by potem z nimi walczyć, bo w tej walce zawsze skazani jesteśmy na niepowodzenie.
----------------------------------------------------
Tytuł: Pasożyty przewodu pokarmowego
Wiadomość wysłana przez: koks23 24-12-2007, 15:01

Do Grzegorza:
Przyznam, że po tych wnioskach, aż mi szczeka opadła.

Cytat:
„czytając jej książkę trudno nie oprzeć się wrażeniu, że ona jest szalona, czy też nawiedzona. Jej zdania i chaos panujący w książce mogą wskazywać na to, że cierpi na braki koncentracji i inne zaburzenia o charakterze maniakalnym. Te wszystkie odniesienia do Boga wyrwane z kontekstu, ciągłe powtórzenia zdań, samochwalstwo itp.”

Nie wiem dokładnie jaki masz cel pisząc to i skąd masz takie wnioski.
Ja takiego wrażenia nie odniosłem. Owszem, ma inny styl pisania. Skoro ja nie widzę w tym nic złego to znaczy, że też cierpię na zaburzenia maniakalne oraz inni co przeczytali tę książkę?
Mam wrażenie, że jesteś jedyną osobą, która tak uważa. Być może to coś z Tobą jest nie w porządku iż nie potrafisz nadążyć i zrozumieć tej prostej i ciekawej książki.
Nie chcę Ciebie obrazić, ale wydajesz się osobą w stylu : "Ja wszystko wiem najlepiej..."
Obym się mylił.

Cytat
„Nie przeczę, że dąży do znalezienia z jej punktu widzenia najlepszych metod dojścia do zdrowia, zamyka się jednak na wiedzę "naukowców" z jej rejonu świata, czyli ludzi z byłego ZSRR, ja każdego dnia stykam się z takimi właśnie naukowcami z tych rejonów i wiem, że to nie są dobre wzorce wiedzy.”

Teraz to żeś Waćpan przywalił jak kulą w płot. Hehe. Mam wątpliwości czy Ty w ogóle przeczytałeś tę książkę.
A na jakiej podstawie Pan Grzegorz ocenił,  że to wzorce rosyjskiej wiedzy nie są dobre?
Bo pisać wiele gołosłownych słów można dużo.

Cytat
„Dobrą sprawą jest (na starcie drogi do zdrowia, gdy nie ma się już sił czekać na powolną poprawę) wspomożenie organizmu w trudnej sytuacji przez oczyszczenie jelit, pozbycie się pasożytów, ale długoterminowo to układ odpornościowy powinien zadbać o zdrowie. A tu akurat MO przychodzi z pomocą. Obyśmy nie dożyli tak zanieczyszczonych czasów, że MO będzie zbyt słabe.”

Długoterminowo owszem. Tu się zgadzam w zupełności.
« Ostatnia zmiana: 09-04-2009, 06:44 wysłane przez Pablo » Zapisane
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.13 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!