Niemedyczne forum zdrowia
08-09-2010, 00:00 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Nagrania i wywiady z udziałem Forumowiczów, tutaj
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 [2]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: A jak się znudzą kasze...  (Przeczytany 4753 razy)
Grażyna
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 05-01-2005
Skąd: Bydgoszcz
Wiadomości: 6.780

« Odpowiedz #20 : 05-06-2009, 00:05 »

Ja teraz robię tak: zimną wodę solę, wstawiam na palnik, dodaję całe łodygi koperku zielonego (nawet z korzonkami), gdy woda się zagotuje - szczyptę kurkumy, odrobinę masła i dopiero ziemniaki. Gotują się wtedy równo i są bardzo smaczne.
Zapisane
Zibi
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 09-03-2007
Skąd: Sieradz
Wiadomości: 2.096

« Odpowiedz #21 : 05-06-2009, 10:17 »

Tak, sposób Grażyny wydaje mi się najkorzystniejszy dla zdrowia.
Zapisane
Zibi
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 09-03-2007
Skąd: Sieradz
Wiadomości: 2.096

« Odpowiedz #22 : 05-06-2009, 10:33 »

Sałatka jarzynowa
Ugotować na twardo 10 jaj; 1 - 2 marchewki, (niezbyt rozgotowując); 2 ziemniaki w "mundurkach" lub wg przepisu Grażyny bez skórki; 1 pietruszkę; 1 seler; 1 cebulę pokroić w kostkę i sparzyć; dodać ogórka kiszonego, pokrojonego w kostkę; uzupełnić papryką świeżą; pomidorem; groszkiem zielonym; grzybami marynowanymi; pieczarkami; doprawić przyprawami.
Dodać majonezu, najbezpieczniej własnej produkcji oraz kwaśną śmietaną.

A majonez swojej roboty - tutaj:

http://www.bioslone.pl/odzywianie/przepisy/I-etap/sosy-do-salatek
« Ostatnia zmiana: 26-04-2010, 16:12 wysłane przez Grażyna » Zapisane
Grażyna
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 05-01-2005
Skąd: Bydgoszcz
Wiadomości: 6.780

« Odpowiedz #23 : 05-06-2009, 10:52 »

Jeśli się na mnie powołujesz, to pozwolę sobie dodać: Do sałatki jarzynowej zawsze gotuję ziemniaki w skórce. Trzeba to zrobić trochę wcześniej, np. rano ugotować pyrki i resztę i po południu kroić, mieszać. Taka sałatkę jem rzadko i tylko raz. Przechowywanie i jedzenie tego dzień po dniu, jak to często dzieje się w święta, jest dla jelit po prostu szkodliwe, co objawia się odpowiednimi symptomami msn-wink. Jarzyny powinny być świeżo ugotowane, a nie wyjęte z rosołu - na sałatkę się nie nadają. A jeśli już ktoś chce zrobić na kilka dni, to nie radzę dodawać śmietany - im mniej nadmiaru wody w składnikach sałatki, tym mniej się psuje.
Zapisane
Misia
Częsty gość
**

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 01.02.2007
Wiadomości: 136

« Odpowiedz #24 : 05-06-2009, 18:52 »

Ja gotuję tak: do garnka (Zeptera) wlewam ok. 1cm. wody. Obieram ziemniaki i wrzucam do garnka. Solę, dodaję ząbek czosnku, przykrywam pokrywką i gotują się. Po ugotowaniu nie ma już co odcedzać, bo wody w garnku nie ma. Wyciągam z garnka i posypuję grubo zieloną pietruszką, którą uwielbiam. smile
Zapisane
Wera
Stały bywalec
***


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 32
MO: 01-01-2008, DP: III.2009
Wiadomości: 511

Dostajesz od życia tyle, ile chcesz!

« Odpowiedz #25 : 01-12-2009, 14:33 »

Ja dziś na śniadanko spałaszowałam 2 ziemniaczki w mundurkach, a do tego kiełbaska podsmażona w plasterkach, do tego pół jabłka, niestety troszkę zaszkodziło..Ale dotarłam do takiego etapu (8 miesiecy od rozpoczęcia DP), że kasze mnie odrzucają Smutny więc ziemniaczki jem często i je wprost uwielbiam.
Zapisane
Marika
Początkujący
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 34
MO: 26.10.2009
Skąd: Warszawa
Wiadomości: 27

« Odpowiedz #26 : 01-12-2009, 16:28 »

Ja teraz robię tak: zimną wodę solę, wstawiam na palnik, dodaję całe łodygi koperku zielonego (nawet z korzonkami), gdy woda się zagotuje - szczyptę kurkumy, odrobinę masła i dopiero ziemniaki. Gotują się wtedy równo i są bardzo smaczne.
Trochę się interesuję kuchnią 5 przemian, przepis Grażyny jest super zgodny z tą kuchnią.
Zimna woda - przemiana wody, koperek- drzewa, kurkuma- ognia, masło i ziemniaki- przemiana ziemi. Czyli wszystko po kolei, co gwarantuje dobry smak i zdrowie według tej Kuchni. Wypróbowywałam wiele kuchni i z rodziną twierdzimy ze potrawy najsmaczniej smakują gdy stosuje się kolejność 5P smile. Ta kuchnia poleca także rodzime produkty, a nie zaleca nabiału, co także do mnie trafia.
Zapisane
Novalijka
Stały bywalec
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 05-01-2008
Skąd: Śląsk
Wiadomości: 328

« Odpowiedz #27 : 13-12-2009, 22:53 »

Mojemu dziecku właśnie znudziła się kasza gryczana. Ostatnio synek przeszedł oczyszczanie przewodu pokarmowego, wymioty, biegunka, przez ten okres w ogóle nie chciał jeść. Gdy wrócił małemu apetyt, nawet wilczy apetyt, kasza, którą jadł codziennie jakby przestała mu smakować, za to rzucił się na ryż podawany z mięsem  albo warzywami.
Ziemniaki gotowane w skórkach też wsuwa w dużych ilościach, tak więc na razie kasza idzie w odstawkę, ale był taki czas że szalał na punkcie kaszy.
Zapisane
Grażyna
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 05-01-2005
Skąd: Bydgoszcz
Wiadomości: 6.780

« Odpowiedz #28 : 14-12-2009, 00:15 »

Dziecko ma jeszcze ten instynkt, który dorośli często zatracają - wybiera produkty nieprzyspieszające perystaltyki, a nawet ją spowalniające.
Zapisane
Livia
Częsty gość
**

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: lipiec 2008
Wiadomości: 66

« Odpowiedz #29 : 08-02-2010, 15:24 »

Ja kiedyś często robiłam ziemniaki do mięsa po żydowsku. Ziemniaki obrać, wrzucić do garnka, wlać szklankę wiejskiego mleka, dopełnić wodą, 3 -4 cebule pokrojone na ćwiartki i łyżkę kminku. Ugotować, wywar z gotowania zlać osobno. Ziemniaki na talerz, a wywar doprawić solą, pieprzem i ulubionymi ziołami (ja wsypywałam koperek i pietruszkę) i napój gotowy. Mnie bardzo smakowały i ziemniaki i wywar i ugotowana cebulka też.
Zapisane
Asicyna
Początkujący
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiek: 32
MO: 24.04.2010r. + mąż i synek
Skąd: Olsztyn
Wiadomości: 48

« Odpowiedz #30 : 26-04-2010, 16:02 »

Na temat ziemniaków powiem tyle:

Ten kto ma naczynie do gotowania na parze jest szczęściarzem. Dowolną ilość ziemniaczków (bez przesady, tak, żeby się zmieściły w naczyniu) dokładnie myjemy, kroimy w tzw. ząbki i doprawiamy:
solą, kurkumą, masłem, czosnkiem, lub koperkiem/szczypiorkiem (co kto lubi) i gotujemy na parze do miękkości. To jest dopiero uczta dla podniebienia! Ja akurat mam alergię na czosnek, ale te ziemniaczki z innymi przyprawami też są doskonałe.

Ja zawsze robię tak, że w dolnym naczyniu doprowadzam wodę do wrzenia i dopiero wtedy stawiam sito do parowania.
Zapisane

jeszcze muszę pomyśleć...
Grażyna
*


Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: 05-01-2005
Skąd: Bydgoszcz
Wiadomości: 6.780

« Odpowiedz #31 : 26-04-2010, 16:24 »

Cytat
To jest dopiero uczta dla podniebienia!
Tort bezowy i ciastko z kremem także. Trzeba sobie powiedzieć dla porządku, że dwa ostatnie przepisy trochę się kłócą z ideą wątku, który założył Zibi dla osób, które nie są jeszcze zdrowe, a w każdym razie nie całkiem. Jedzą te kasze bezglutenowe i czasami mają dość. Wtedy mogą urozmaicić sobie menu ziemniakami w mundurkach ugotowanymi z przyprawami. Bo zdrowy oczywiście może sobie szamać takie pyszne ziemniaczki obrane w ząbki, ćwiartki i jak tam jeszcze.
Zapisane
Antonio
Stały bywalec
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 40
MO: 31-10-2009
Skąd: Bergamuty
Wiadomości: 345

« Odpowiedz #32 : 26-04-2010, 21:23 »

No ale te w mundurkach są najsmaczniejsze... smile
Zapisane

I'm going through changes
Strony: 1 [2]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.308 sekund z 21 zapytaniami.