Niemedyczne forum zdrowia
20-04-2014, 02:40 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Ramówka Radiabiosłone --> kliknij
 
   Strona główna   Pomoc Regulamin Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Ostre bóle żołądka u nastolatki  (Przeczytany 8881 razy)
Magda
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: czerwiec 2005
Wiadomości: 63

« : 08-07-2009, 01:24 »

Córka 14 lat od 4 lat razem ze mną żyje wg wskazań P. Słoneckiego tzn. MO, zdrowe żywienie. Jak na 14 -latkę jest bardzo konsekwentna w trzymaniu zasad żywienia i nieulegania pokusom.Zapewne jest to zasługą jej obserwacji ile pozytywnych zdrowotnych zmian zaszło w jej i moim stanie zdrowia.Od długiego czasu obywałyśmy się bez lekarzy. Tzn od 4 lat odkąd w domu zagościło MO i książki P. Słoneckiego jedynymi tabletkami, które zdarzało się nam brać to kilka razy tabletki p/bólowi głowy. Przeziębienia były odchorowywane w "zdrowy" sposób.
Dwa miesiące temu córka dostała napadowego ostrego bólu brzucha a właściwie nadbrzusza - żołądek?, trzustka? Zwijała się z bólu, nie mogła się wyprostować. Pojechałyśmy do szpitala, tam pobrano krew, mocz do badań, ale w ciągu godziny zanim były wyniki bóle ustały (w sumie trwały ok 3 godzin). A wyniki badań wszystkie były dobre.
W ostatnią sobotę znowu przyszedł ostry atak takiego samego bólu. Po 5 godzinach bólu, braku reakcji na no-spę (ból ma charakter skurczu? kłucia?), znowu pojechałyśmy do szpitala. Zrobiono badania - wszystko OK, zrobiono USG - OK. Ból zelżał. Wróciłyśmy do domu. Po godzinie w domu znowu kolejny atak. Pojechałyśmy do szpitala. Córkę przyjęto na oddział chirurgiczny na obserwację. W chwilę po przyjęciu na oddział ból ustąpił. W szpitalu córka pozostała przez niedzielę i poniedziałek (bez bólu) i została wypisana bez diagnozy. A dzisiaj wtorek i od godz. 16 zaczął powoli narastać ten sam ból przeplatany falami ostrego napadu, gdzie córka się zwija w kłębek. Od soboty odstawiłam MO. Nie wiem co mam robić. Bardzo proszę o radę.
« Ostatnia zmiana: 08-07-2009, 09:37 wysłane przez Grażyna » Zapisane
Laokoon
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 34
MO: 01-08-2008, z przerwami
Wiedza:
Skąd: pomorskie
Wiadomości: 2.516

« Odpowiedz #1 : 08-07-2009, 01:29 »

Miałem coś takiego w podobnym wieku. Nie wiem co to było, mówiono mi że to wyrostek ale tak mnie odesłano do domu. Potem wracało ale już nie tak ostro, do tego starałęm się nad tym zapanować co udawało się na tyle że nie skręcałem się z bólu, ale musiałem pozostać w łóżku.

Czy próbowała Pani ulżyć córce ciepłymi okładami?

Z perspektywy czasy myślę że to mogło być jakieś zatrucie wątroby. Ale tutaj to może być też ból głodowy czyli od pocierania się między sobą ścianek jelita.

Znalazłem takie ludowe sposoby: - wywar z siemienia lnianego - zjeść 10 orzechów laskowych dobrze rozgryzając -
« Ostatnia zmiana: 08-07-2009, 02:42 wysłane przez Laokoon » Zapisane
Mistrz
*


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
MO: 05.03.2000 – 2070
Skąd: Hogwart
Wiadomości: 8.465

WWW
« Odpowiedz #2 : 08-07-2009, 02:32 »

Tak, ciepłe okłady by się przydały. Może być termofor, ale lepiej jest ugotować 2 ziemniaki w mundurkach i jeszcze gorące lekko rozgnieść, by wydobywała się nich para, a następnie przez ręcznik frote robić z nich okłady na brzuch.
Zapisane

Kto nie wie nic... musi wierzyć we wszystko!
Magda
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: czerwiec 2005
Wiadomości: 63

« Odpowiedz #3 : 08-07-2009, 06:36 »

Czy powinnam potraktować to jako objaw oczyszczania ? Czy są możliwe np. wrzody żołądka po takim długim czasie picia MO ?.Czy wrzody wychodzą na USG?
Ważnym jest zapewne fakt, że od początku picia MO córka narzekała, że po wypiciu jest jej ciężko na żołądku i ją "muli". Czy powinnam wrócić do oliwy z oliwek?
Zapisane
Laokoon
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 34
MO: 01-08-2008, z przerwami
Wiedza:
Skąd: pomorskie
Wiadomości: 2.516

« Odpowiedz #4 : 08-07-2009, 14:28 »

Tak chyba warto wrócić do oliwy z oliwek. A co z tymi okładami, to powinno ulżyć w bólu. Wrzody możliwe, warto by może wprowadzić jakieś zioła.
Zapisane
Iza38K
« Odpowiedz #5 : 08-07-2009, 14:42 »

A skąd wrzody przy prawidłowym odżywianiu ?
Zapisane
Laokoon
***


Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 34
MO: 01-08-2008, z przerwami
Wiedza:
Skąd: pomorskie
Wiadomości: 2.516

« Odpowiedz #6 : 08-07-2009, 14:44 »

A skąd wrzody przy prawidłowym odżywianiu ?

Też się zastanawiam, ale założywszy że córka skarżyła się w początkowej fazie picia MO na żołądek. Są wrzody i wrzody, nie koniecznie musi być to coś poważnego, możliwe że tylko odsłonięcie lub lekkie uszkodzenie nabłonka akurat w takim miejscu że daje o sobie znać. No i nie wiemy czy córka odpowiednio się odżywiała, czy może coś jej zaszkodziło.

Skoro lekarze nic nie widzą na urządzeniach i dzięki bogu nic nie zaszkodzili to po pierwsze trzeba ulżyć okładami a do tego zacząć stosować jakieś środki np. wspomniane siemię lniane, orzechy czy zioła.
« Ostatnia zmiana: 08-07-2009, 14:46 wysłane przez Laokoon » Zapisane
Magda
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: czerwiec 2005
Wiadomości: 63

« Odpowiedz #7 : 08-07-2009, 20:10 »

Dziękuję wszystkim za podpowiedzi. Stres raczej nie wchodzi w grę córka jest urodzoną optymistką i tzw "luzakiem" i jestem pewna , że nie jest to tylko powierzchowne zachowanie. Wydaje mi się, że faktycznie może to być objaw oczyszczania - poczekamy jak się sprawy rozwiną
Zapisane
Lacky
« Odpowiedz #8 : 08-07-2009, 22:16 »

Widzę, że to co pisałem wcześniej nie trafia do świadomości. Za każdym razem, kiedy komuś się pogorszy wszystkich dopada przerażenie. Nawet jak nie da się określić co, to można znaleźć w internecie co oznaczają objawy. Szkoda że niektórzy ludzie piszą tylko wtedy jak coś się z nimi dzieje.

A przyczyna powinna być prosta. Bóle świadczą o tym, że wydzielany sok żołądkowy podrażnia nerwy znajdujące się pod nabłonkiem. Jeżeli podrażnia nerw znajdujący się pod nabłonkiem to oznacza to, że w nabłonku powstała nadżerka. Jeżeli powstała nadżerka to znaczy, że w tym miejscu była chora tkanka. Jeżeli była chora tkanka a dziewczyna się zdrowa odżywiała to organizm był na tyle silny, aby się tej tkanki pozbyć. Organizm, aby się pozbyć chorej tkanki musiał zlikwidować wszystkie chore komórki, aby się nie namnażały i dlatego powstała nadżerka. Nadżerka powstała w taki sposób jest płytkim ubytkiem w nabłonku. Różni się od wrzodów tym, że wrzody mają ubytki w głębszych warstwach ścian żołądka niż takie nadżerki. Zarówno w jednym jak i w drugim przypadku występują kłujące bóle brzucha w okolicy nadbrzusza i okolicy środka. Sam ból zależny jest od cyklu i rodzaju posiłków. Ból powinien być większy przy mniejszych posiłkach i na czczo, bo wtedy gromadzący się w żołądku kwas solny podrażnia odsłonięte w nabłonku zakończenia nerwowe. Po posiłku bóle pojawiają się od 1 do 3 godzin jak zmieni się ilość zalegającego jedzenia.

Co dalej.
Jest to objaw zdrowienia z okresowo powstałą dysfunkcją. W tym okresie trzeba wprowadzić specyficzny sposób odżywiania (najlepiej zapytać Zibiego)  i wrócić do oleju z oliwek. Okres powrotu do pełnego załatania nadżerki to min 1 miesiąc do max 6 miesięcy.
Po tym okresie żołądek powinien pozbyć się wszystkich dolegliwości, nawet tych wcześniejszych i pracować idealnie.

W tym okresie trzeba pamiętać o tym że organizm chce przywrócić pełną sprawność żołądka i dostarczanie toksyn opóźnia ten proces. Dlatego na bóle najlepiej zastosować jakieś preparaty ziołowe aby nie miało to wpływu na łatanie nadżerki.

Proszę pamiętać o tym aby pisać nam jaki jest stan bo ludzie zazwyczaj po poprawie zapominają aby o tym napisać.
« Ostatnia zmiana: 08-07-2009, 23:33 wysłane przez Grażyna » Zapisane
Magda
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: czerwiec 2005
Wiadomości: 63

« Odpowiedz #9 : 09-07-2009, 22:31 »

Dzięki Lacky za fajne wytłumaczenie teraz prostej rzeczy. Przypuszczałam, że jest to objaw oczyszczania i nic groźnego, ale Ty ująłeś to w proste sensowne i logiczne słowa. Teraz córka będzie miała 3 tygodnie przerwy w piciu MO bo jedzie na obóz. Po powrocie wrócimy do oliwy z oliwek i obiecuję, że napiszę co się dzieje dalej.

Ale mam jeszcze jedno pytanie, dlaczego takie dolegliwości zdarzają się nie po  czy też przed każdym posiłkiem, nie codziennie. Przecież jeśli nadżerka jest to jest cały czas, nerw jest cały czas odsłonięty i może być cały czas drażniony.
Jest to pytanie na zasadzie wolnego myślenia, bo oczywiście nie chcę, żeby córka miała cały czas przez min 1 miesiąc dolegliwości.
« Ostatnia zmiana: 09-07-2009, 22:38 wysłane przez Magda » Zapisane
Lacky
« Odpowiedz #10 : 09-07-2009, 23:26 »

Ale mam jeszcze jedno pytanie, dlaczego takie dolegliwości zdarzają się nie po  czy też przed każdym posiłkiem, nie codziennie. Przecież jeśli nadżerka jest to jest cały czas, nerw jest cały czas odsłonięty i może być cały czas drażniony.
Jest to pytanie na zasadzie wolnego myślenia, bo oczywiście nie chcę, żeby córka miała cały czas przez min 1 miesiąc dolegliwości.
Taka nadżerka powstała z powodu usunięcia chorej tkanki szybko się goi. Problemem jest to że nadżerka znajduje się w środowisku, które powoduje, że ma utrudnione gojenie. Jeżeli nadżerka nie jest drażniona to tkanka szybko się odbudowuje. Powstaje na niej warstwa, która zaczyna blokować dostęp do nerwów. Pod wpływem drażnienia znowu następuje uszkodzenie tej powłoki i ból. Dlatego bóle występują nieregularnie i są zależne od ilości pokarmu w żołądku, ilości soków żołądkowych i od wysokości położenia nadżerki.
Im częstsze bóle tym położenie nadżerki jest niżej i bardziej podatne na podrażnienia. 

A jak to łatwo zobrazować.

Można to porównać z aftą w ustach. Afta robi się i nie boli jeżeli jest w takim miejscu gdzie jej nie podrażnimy zębami i jedzeniem (ostrym). Na początku rośnie a potem znika. Im większa tym większy ból, ból zależy od rodzaju jedzenia itd. Nadżerka w żołądku zachowuje się tak samo jak afta w ustach. I to i to jest wynikiem chorej tkanki, która obumiera może tylko trochę z innych pośrednich przyczyn i innych patogenów na tym żerujących.
Zapisane
Magda
***

Offline Offline

Płeć: Kobieta
MO: czerwiec 2005
Wiadomości: 63

« Odpowiedz #11 : 23-11-2009, 23:19 »

Trochę późno, ale odpowiadam. Córka na obóz pojechała, zaopatrzona w środki p/bólowe na wszelki wypadek. Na szczęście nie były zupełnie potrzebne i do dnia dzisiejszego jest spokój z bólami. Dolegliwości nie wróciły. Dziekuję wszystkim za porady.
Zapisane
Przekaż 1% podatku Fundacji Biosłone. W formularzu PIT w polu KRS wpisz nr 0000245554, zaś w polu cel szczegółowy wpisz Fundacja Biosłone. Więcej informacji: www.bioslone.pl/PIT-37
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.13 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC
Design by jpacs29 | Mapa strony
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!