Mieszanka oczyszczająca drogi oddechowe

(1/5) > >>

jomich:

Mam 4-letnią córcię. Jeszcze MO nie pije, przymierzamy się do tego. Chciałabym na początku skorzystać z mieszanki. Bardzo często ma nawracający kaszel. W kwietniu miała zapalenie płuc i niestety dostała antybiotyk. Teraz kaszle od września. Na początku był to bardzo głęboki kaszel przypominający szczekanie psa, potem stał się łagodniejszy, aż ustał zupełnie. Po dwóch tygodniach przerwy w kaszlu znowu zaczął się kaszel taki gruby, szczekający.
Żadnej gorączki przy tym nie ma, funkcjonuje bardzo dobrze. Nie podaję jej nic praktycznie.
Czy zioła takiemu dziecku parzymy z takiej samej ilości jak dorosłym i regulujemy tylko ilością wypijanego płynu-1/4 dawki dorosłego?
Czy dobrze zrozumiałam, że zioła się parzą całą noc i ich nie przecedzamy do rana?
Czy ktoś  ma doświadczenia w reakcjach dzieci na tę mieszankę?


Boja:
Jomich z mieszanki na górne oddechowe (śiemię lniane, wrzos, oman, melisa) czy chodzi o macerat?
 http://bioslone.pl/forum2/index.php?topic=560.msg2886;topicseen#msg2886
Zioła parzymy wieczorem, zalewając wrzącą wodą w litrowym termosie, następnego dnia małymi łyczkami pijemy ok 1/2 godziny przed i po posiłkach przez 6 tyg.

jomich:

Ale czy te zioła zostawiamy na całą noc w termosie, czy np. po godzinie odcedzamy i czy taką samą porcję ziół dla dzieci zaparzamy, czy mniej?
Chodzi mi o mieszankę, a nie o macerat z prawoślazu, gdyż to jest raczej kaszel mokry.

jomich:

Niestety "Niezbędnika.." nie mam, zamówię w krótkim czasie.
Przepis w cytowanym wątku widziałam, zastanawiało mnie właśnie głównie to odcedzanie.

Lenka:
Ja również zamierzam wprowadzić tę mieszankę  mojej 5-letniej córce. Choć po wakacjach na razie nie choruje, na katar i kaszel zadziałał macerat z prawoślazu, a MO pije od połowy sierpnia, to zeszły rok (pierwszy rok przedszkola) był po prostu straszny. Dużo infekcji, częste zapelnie uszu, wieczny katar - skończyło się wizytą u dziecięcego laryngologa. Niestety przepisał Flixonase a więc sterydy i myślę, że to one zablokowały na razie objawy chorobowe. Powiedział wtedy również, że jeśli nie przestanie chorować będzie trzeba usunąć trzeci, powiększony migdał. Później byłam na kontroli i więcej się nie pojawiłam u niego. 
Chcę więc  wprowadzić mieszankę, gdyż słyszę, że wiecznie mówi przez nos i oddycha z otwartą buzią. Myślę, że ten migdał nadal jest duży. Ale nie zamierzam pozwolić na wycięcie.
Czy proporcje ziół dla niej są takie same jak dla dorosłych? Czy też musi wypić trzy szklanki dziennie?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona